Coraz częściej śledzę rozmaite informacje o tej serii. I zastanawia mnie to, czy jest jakiś jeden sprzęt, na którym ogram wszystkie części gry? Z tego co wiem sporo jest dostępnych w wersji na PS4, ostatnie odsłony na PS5, część gier jest na Switchu. O ile mi wiadomo to PS4 dostało wszystkie odsłony? Chciałbym kiedyś zacząć doświadczać tej serii, lecz zastanawiam się jakie platformy wybrać? Z tego co widzę Zero/Azure pozostały w starym stylu, więc może byłoby dobrze ograć je na Switchu?
Nie wszystko jest na PS4. Rimejki Trails in the Sky są tylko na PS5 i Switcha. Wiec, wszystko co możesz bierz na PS5 (najlepsza jakość i działanie), a tego co nie ma weź na PS4. Ewentualnie Zero/Azure możesz wziąć na Switch. Z tym że konieczne najpierw zagraj w remake Sky 1 i 2. Część druga wychodzi we wrześniu, więc jesteś na dobrej pozycji wyjściowej aby rozpocząć przygodę z serią.
Cytat: Renifer Lopez w Lipiec 07, 2026, 21:21:46Ewentualnie Zero/Azure możesz wziąć na Switch.
Ja bym powiedział, że raczej powinien. Wersja na Switcha jest znacząco ulepszona graficznie przez ekipę od Durante, wersja na PS4 (której port robiła inna ekipa) nie dostała tych ulepszeń.
Cytat: Lothar w Lipiec 08, 2026, 07:22:24Ja bym powiedział, że raczej powinien. Wersja na Switcha jest znacząco ulepszona graficznie przez ekipę od Durante, wersja na PS4 (której port robiła inna ekipa) nie dostała tych ulepszeń.
Wersja na PS5 dylogii Crosbell jest już ulepszona na wzór Switcha. Poza tym jest to pakiet dwóch części w cenie jednej. Sam mam zamiar kupić do kolekcji. Tym samym PS5 będzie jedyną konsolą na której pogramy we wszystkie odsłóny gry. Prócz oczywiście Trails in the Sky 3rd, gdyż rimejku tej gry nie ma oficjalnie zapowiedzianego.
Co prawda jest to informacja sprzed dwóch miesięcy, ale nasze forum wówczas jeszcze nie istniało ;D
Trails in the Sky 1st Chapter okazał się ogromnym sukcesem na świecie, a zyski Nihon Falcom wzrosły horrendalnie (całkowite przychody o 153 % rok do roku). Wygląda na to, że seria trafiła w końcu do jRPGowego mainstreamu.
Ciekawi mnie ten sukces. Wiadomo, że Kiseki to specyficzna seria i ciężko jest się w nią wbić bez znajomości pierwszych części. Remake Trails in the Sky był moim zdaniem zrobiony niemal wzorowo i tego samego oczekuję po drugiej części. Pytanie tylko co dalej z serią? Kondo swego czasu wspominał o rimejkach dylogii Zero/Azure. Ciekawi mnie jak to zostanie rozwiązane, bo przecież wielu fanów oczekuje, by 3rd zostało wydane na zachodzie na konsole. Bo póki co, jedyna opcja gry, to przerobiona Vita i amatorskie tłumaczenie. Co dalej? Rimejki Cold Steel?
Nie wiem czy jest sens robić remake Zero/Azure, skoro te gry są dostępne na współczesnych platformach, a i wychodzi nawet pudełkowa wersja na PS5 zawierająca pakiet obydwu części. Kondo powiedział kiedyś w wywiadzie, że naturalnym będzie stworzenie również remake'ów trzeciej części Sky, jak i właśnie Crossbell arc, tylko rozważają w jakiej kolejności to zrobić. Co tu się zastanawiać nad kolejnością?
Wiadomo że w Sky 2 Falcom wykorzysta sporo assetów z jedynki, bo dużo lokacji się tam powtarza. Dzięki temu w rok mogli stworzyć kolejny remake. Jak jest z trzecią częścią, wie ktoś?
Cytat: Wagabunga w Lipiec 12, 2026, 08:43:17Wiadomo że w Sky 2 Falcom wykorzysta sporo assetów z jedynki, bo dużo lokacji się tam powtarza. Dzięki temu w rok mogli stworzyć kolejny remake. Jak jest z trzecią częścią, wie ktoś?
To całkiem inna gra pod względem lokacji. Musieliby sporo tworzyć od nowa, choć 3rd jest krótsze niż jedynka i o wiele mniejsze niż Trails in the Sky 2nd. Dodam jeszcze, że 3rd ma kilka rzeczy, które mogą zniechęcić osoby, które grały w 1st/2nd, na przykład:
- Ma innego protagonistę niż 1/2
- To bardziej gra typu dungeon crawler, a nie gra w stylu bracer-adventure
- 30-40 minutowe scenki przerywnikowe wplecione w rozgrywkę
- Wiele scen z postaciami pobocznymi.
Azure uważam za najlepszą odsłonę cyklu z całej serii, po prostu ubóstwiam tą grę. Mimo to nie chciałbym rimejka Crossbell arc. Cold Steel 1&2 nie zestarzało się zbyt dobrze pod względem graficznym (w przeciwieństwie do 3&4, które dalej wyglądają bardzo dobrze), lecz Toshihiro Kondo stwierdził, że ciężko byłoby zrobić remake serii Cold Steel, bo te gry są ogromne. Wg mnie powinni skupić się na Trails in the Sky 3rd remake, a jeśli później chcą robić Crossbell to OK. Ale to niepotrzebne.
Inna sprawa, że tworzenie remake'ów też wymaga środków i pracy, a Falcom to małe studio, która co prawda przez ostatnie lata nieco urosło, lecz nie aż tak aby zajmować się kilkoma projektami na raz. Dotychczas mieli filozofię "jedna gra rocznie", choć sukces Sky sprawił że mogą jednak pójść w filozofię tworzenia jednego remake'a na rok plus nowa gra. Crossbell arc to fantastyczne gry, ale moim zdaniem, dla zachowania ciągłości fabularnej, remake Sky 3rd jest obowiązkowy.
Teraz pytanie, czy ktoś z Was nie grał jeszcze w Trails Beyond the Horizon? Pytam bo niedługo się za to zabieram (niestety, nie miałem możliwości w momencie premiery) i pomyślałem że warto byłoby znaleźć towarzysza podróży 😉
@Manifesto ja się chętnie dołączę. Na premierę gry miałem ciężki okres rodzinny i problemy ze zdrowiem córki. Nie grałem w nic 2 miesiące. Dobrze się składa, bo to wszystko przeszłość, a grę w końcu trzeba ograć. Proponuję jednak ustalić szczegóły na privie.
Czeka Was nie lada gratka. Dla mnie ta odsłona była najlepszą nową grą z serii od czasu Trails of Cold Steel III. Lepszą od świetnego Reverie, Daybreak i mniej dobrego Daybreak II. Wiadomo, nie jest pozbawiona wad, lecz ma tak świetne momenty i znakomitą końcówkę, że grałem z wypiekami na twarzy. W dodatku powrót Reana i kilku innych postaci. Świetny tytuł, choć to zakończenie...toż to jest największa zagadka od czasu Trails in the Sky :)
Jest już dostępne demo Trails in the Sky 2nd chapter! Podobno to około 10 godzin grania a sejwy tradycyjnie można przenieść do pełnej wersji gry. Trochę za szybko jak dla mnie, bo do premiery gry jeszcze 4 tygodnie, więc zastanawiam się czy pobierać, nie lubię robić aż tak długich przerw w fabule. Wybija mnie to z rytmu dość mocno.
Super, dzięki za informację. Pewnie wieczorem zapuszczę i na weekend odpalę. 10 godzin zabawy, to naprawdę imponuje jak na demo.
GungHo zrobiło wszystkim fanom Trails in the Sky 1st chapter pozytywnego psikusa. Wypuściło patcha 1.07, który w końcu poprawił błędną terminologię w tłumaczeniu niektórych przedmiotów, nazw wież czy innych terminów. I wreszcie mamy spójne nazwy z innymi grami serii. Dziwne, że zajęło im to tyle czasu lecz lepiej późno niż wcale ;)
Pierwsze słyszę o tym. Z tego co wyczytałem, tłumaczenie GungHo jest dużo bliższe oryginalnej, japońskiej wersji niż to, stworzone przez XSEED. Nie miałem pojęcia, że były tam jakieś źle przetłumaczone terminy.
@Wagabunga masz podgląd na jakąś listę tych zmian?
Cytat: TheMan who sold the world w Sierpień 21, 2026, 20:28:34Pierwsze słyszę o tym. Z tego co wyczytałem, tłumaczenie GungHo jest dużo bliższe oryginalnej, japońskiej wersji niż to, stworzone przez XSEED. Nie miałem pojęcia, że były tam jakieś źle przetłumaczone terminy. @Wagabunga masz podgląd na jakąś listę tych zmian?
Były. Nie rozumiem, jak Gungho mogło podjąć się tytułu, który jest częścią serii znanej z ciągłości i nie sprawdzić dokładnie tego, że niektóre określenia diametralnie różnią się od już wcześniej zastosowanych. NISA uszanowała terminologię, którą wcześniej zastosował Xseed. I to było w porządku, mimo, że do ich tłumaczeń też są zarzuty, że są zbyt frywolne. Listę zmian w patchu znajdziesz tutaj (https://trailsfirstchapter.com/update/)
Na marginesie, ja wolałem tłumaczenie Xseed. Wiem, że to stworzone przez Gungho jest bliższe oryginałowi, ale niektóre zdania wydają mi się tam sztuczne i właśnie zbyt dosłowne, co czasem brzmi dość sztywnie. Xseed może i czasem sobie pofolgował, lecz ich niektóre kwestie idealnie pasowały do języka angielskiego i brzmiały dużo bardziej naturalnie. Szczególnie teksty Estelle były małym dziełem sztuki ;) Co kto lubi, wielu graczy woli tłumaczenie Xseed, jednak część grających ceni to Gongho. Zależy jakie kto ma podejście do kwestii lokalizacji. Porównywałem obydwa tłumaczenia (gdzieś czytałem ciekawy tekst na ten temat, z przykładami) i nie uważam, aby, przynajmniej na podstawie przedstawionych tam przykładów fabuła gry była zmieniona lub wypaczona.
Są spory na temat tłumaczenia Sky 1. Jedni wolą oryginalne, inni to bardziej wierne wersji japońskiej. Najlepiej ograć obydwie wersje gry i porównać, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że to dość utrudnione i mało praktyczne. Mnie tłumaczenie XSEED pasowało, ale chętnie doświadczyłem nowej lokalizacji. Dobrze że w końcu poprawili tą terminologię bo gryzło to w oczy starych fanow serii.
https://x.com/GungHo_America/status/2091510775164838351?s=20
Krótki, nowy wywiad z Toshihiro Kondo, prezesem Nihon Falcon. Potwierdził, że będą dalej robić rimejki pierwszych gier z serii. Tylko niech się nie wygłupiają i zrobią teraz remake Sky 3rd.
Ech dwójeczka Sky :D Mam już dwie godziny w demie. Jeszcze nie ukończyłem eksploracji pierwszego dungeonu w prologu, bowiem zacząłem grać wczoraj późnym wieczorem. Jakże świetnie jest do tego wrócić i znowu usłyszeć te kultowe utwory z pierwszej części gry.
Gracie? A może już ktoś wcześniej ukończył demo :)
Gram :) Dopiero dzisiaj, gdyż powiedziałem sobie, że nie zagram w demo szybciej niż kilka dni przed premierą gry. Nie lubię robić dłuższych przerw między fabularnymi grami. Kończę pierwszy dungeon, za chwilę walka z bossem :) Wiadomo, że gra to więcej tego samego co w pierwszej części, więc póki co czekam na jakieś nowe elementy gameplayu. A początek bardzo dobry, Kevin Graham to jedna z moich ulubionych postaci z całego uniwersum tej serii, mam nadzieję, że w późniejszej części gry będzie pojawiać się częściej :)
Czy ktoś gra na hardzie? Wydaje mi się, że gra jest łatwiejsza niż część pierwsza. Przynajmniej w prologu. Edit - dobra, odwołuje to ;D Choć byłem bliski pokonania bossa przy pierwszym podejściu to jednak zabrakło minimalnie. Przy drugiej próbie już poszedł w miarę gładko.
@Manifesto nie pamiętam już dokładnie jak na początku wyglądała rozgrywka w FC (również grałem na hardzie i wiem, że w grze były trudne momenty,), ale wiem jedno, oryginał SC był trudniejszy niż remake, przynajmniej w przypadku prologu. W rimejku umożliwiono zakup przedmiotów leczących przed wejściem do Balstar Channel. W oryginale Estelle i Anelace musiały radzić sobie z tymi przedmiotami, które udało im się znaleźć w skrzyniach, co czyniło ten etap bardzo trudnym na wyższych poziomach trudności (nightmare).
Jestem już w chapter 1, zacząłem grać wczoraj i za chwilę siadam do konsoli :)
Przeszedłem prolog :) Wow! Ależ to było świetne. Mimo, że teoretycznie 2nd chapter to druga połowa tej samej gry, to twórcy nie zapomnieli wprowadzić kilku nowości, które urozmaicają ten system czyniąc go jeszcze lepszym. A końcówka prologu - miazga!
Tak na dużym marginesie ;) Na recenzje i oceny zazwyczaj nie zwracam uwagi, ale miło jest w końcu widzieć grę Falcom, która ma średnią ocen na poziomie 92 % (wyższą nawet niż Fire Emblem: Fortune's Weave). >:D Trails in the Sky 2nd chapter robi furorę w recenzjach.
Ja zacząłem jedynkę Sky na PS5 Pro. Mam już pierwsze kilka godzin i jestem zachwycony jak to się prezentuje. Fantastyczna przygoda, ale więcej o swoich wrażeniach napiszę po weekendzie, jak już trochę więcej program. Ustawiłem poziom trudności hard i momentami jest trudno. Zwłaszcza jeśli chodzi o skrzynię, z których wyskakują przeciwnicy. Ciekaw jestem czy druga część jest trudniejsza?
Cytat: TheMan who sold the world w Wrzesień 16, 2026, 18:54:59Ciekaw jestem czy druga część jest trudniejsza?
Wg mnie - ale zaznaczam, że opieram się o znajomość dwóch części na PSP - Second chapter był zdecydowanie trudniejszą grą niż First Chapter. Przede wszystkim w dwójce jest o wiele więcej bossów i walki z nimi są dużo trudniejsze. W jedynce większość bossów to przerośnięte monstra, w dwójce jest sporo ludzkich przeciwników (nie chce wdawać się w szczegóły by nie spoilerować), z którymi walki są bardziej wyrafinowane i wymagające znalezienia określonej taktyki. Często przy pierwszym podejściu są nikłe szanse na ich pokonanie, więc trzeba dostosować ustawienia quartz i odpowiednie przedmioty w ekwipunku. Oczywiście w jedynce też to miało miejsce, tylko na mniejszą skalę. A końcówka Second Chapter jest już o wiele trudniejsza od ostatnich godzin jedynki, finałowy boss również. Remake jedynki ukończyłem na hard i było miejscami ciężko, lecz do ogarnięcia. Myślę, że SC w nowej wersji także będzie trudniejsze.
Gram w demo i kończę prolog (jakieś 3 godziny za mną). Wysłano Wam już Wasze egzemplarze? Mój Perfect Blue ma wysłać jutro.
Cytat: Renifer Lopez w Wrzesień 16, 2026, 20:25:42Wysłano Wam już Wasze egzemplarze? Mój Perfect Blue ma wysłać jutro.
Jeszcze nie. Dziś na wszelki wypadek zamówiłem w Empiku z odbiorem w salonie i płatnością przy odbiorze. Poczekam do jutra i zobaczę czy Amazon.pl wyśle mi mój egzemplarz. Jeśli nie to w piątek pojadę odebrać za zwykłą cenę do Empiku.
Dobra, prolog zaliczony, teraz chapter 1. Kocham takie dłuższe dema :) Wrzesień się zaczął, a ja w końcu odzyskałem ochotę na granie dzięki Another Eden Begins oraz Trails in the Sky 2nd :)
Jak Wasz progres w Trails in the Sky 2nd? Ja ciągle ogrywam chapter 1. Robię zadania poboczne i powoli posuwam fabułę do przodu. Mam 10 godzin na liczniku. Hard zaczyna być całkiem trudny, co mnie cieszy, bo prolog nie sprawił mi za dużo problemów. Ciekawy motyw z duchami i te reakcje Estelle ;D >:D Gra wciąga po uszy, nawet jeśli większość lokacji to same miejscówki co w części pierwszej. Cieszy łowienie ryb i rozbudowany system. Was też irytuje ten mały błazen z Society?
Niestety dzisiaj nie miałem czasu na granie, bo to był chyba ostatni tak ciepły dzień tego lata, małżonka by mnie zabiła gdybym spędził takie niedzielne popołudnie przed konsolą ;)
12 godzin, powoli kończę chapter 1. Gra cholernie wciąga i już od początku podobają mi się sudequesty (np. ten z latarnią morską i ustawianiem odpowiedniego mechanizmu).
Pytanie, kogo wybraliście jako kompana w chapter 1? Ja postawiłem na Sherę, jednak teraz trochę żałuję bo Agate ma powera w łapie i na pewno byłby większym wzmocnieniem ofensywnym. Choć buffy Sherazardy i jej...hmmm...aparycja też mają zalety ;D
@Wagabunga nie martw się, ja też wczoraj prawie nie grałem bo żona wymyśliła jakieś rodzinne spotkanie i pożegnanie lata ::) Na szczęście od dzisiaj jest już zimno ;D ;)
Edit. Amazon dał D... musiałem kupić grę w Empiku za normalną cenę :(
Skończyłem demo i mnie mało nie trafiło, bo Amazon nie wysłał paczki do piątku!. Zamówiłem więc w piątek w PB z dostawą na dzisiaj. Pal licho, gdyby to było 10 czy 15 zł mniej, Sądziłem, że dla 50 zł zniżki (ten kupon, o którym
@Manifesto wspominałeś) warto poczekać, ale się przeliczyłem i kupiłem za pełną cenę. Nie chciałem tu pisać o tym wcześniej aby się nie nakręcać, straciłem cały weekend! >:( Dobrze, że demo obejmuje cały chapter 1, czyli kilkanaście godzin gry. Zrobiłem w demie wszystko co było do zrobienia. Dziś wieczorem siadam do chapter 2.
Cytat: Manifesto w Wrzesień 21, 2026, 10:10:46Pytanie, kogo wybraliście jako kompana w chapter 1? Ja postawiłem na Sherę, jednak teraz trochę żałuję bo Agate ma powera w łapie i na pewno byłby większym wzmocnieniem ofensywnym. Choć buffy Sherazardy i jej...hmmm...aparycja też mają zalety ;D
Wybrałem Shere, bo w oryginalnej grze postawiłem na Agate. I pamiętam, że dzięki temu doświadczyłem mnóstwa świetnych dialogów, kłótni i przekomarzań z Estelle :D To nie jest wybór błahy, bo nie dotyczy tylko pierwszego chaptera, to ma przełożenie również na chapter 2 i 3. Oczywiście, później ta druga postać wraca, ale stałym partnerem Estelle jest właśnie ta osobowość, którą wybierzesz na początku 1 rozdziału. Ale pamiętam te wszystkie dialogi i teksty Agate oraz naburmuszenie Estelle i jej reakcje, to było bezcenne, zwłaszcza z tłumaczeniem XSEED >:D Jednak to nie wszystko, bo jak wiadomo w Trailsach sceny humorystyczne nie są najważniejsze, podobała mi się ich relacja. Agate bywa wobec Estelle szorstki i protekcjonalny, a Estelle oczywiście nie pozostaje mu dłużna.
Do niedzieli ukończyłem chapter 1, w chwili obecnej przebywam na szkoleniu (wracam dziś wieczorem), a że pojechałem z kolegą z pracy to wczoraj nawet na forum mnie nie było, gdyż wieczorem postanowiliśmy odwiedzić kilka "muzeów" ;) Niby jest mnóstwo lepszych rzeczy do roboty niż poniedziałkowe wieczory na mieście, ale daliśmy radę ;)
Cytat: Manifesto w Wrzesień 21, 2026, 10:10:46Pytanie, kogo wybraliście jako kompana w chapter 1? Ja postawiłem na Sherę, jednak teraz trochę żałuję bo Agate ma powera w łapie i na pewno byłby większym wzmocnieniem ofensywnym. Choć buffy Sherazardy i jej...hmmm...aparycja też mają zalety ;D
Agate. Dialogi są dużo ciekawsze niż w przypadku Shery. Agate lubi dogryzać, lubię tą postać, ale gość ma trudny charakter O:-) Czasami doprowadza Estelle do szału, a na pewno powoduje, że dziewczyna niejednokrotnie wychodzi ze swojej strefy komfortu. To nie jest tylko wybór iluzoryczny, ma to także duże znaczenie w rozgrywce. I tak jak napisałeś, ofensywne crafty o większej mocy robią tutaj różnicę, więc w większości walk Agate przydaje się bardziej niż Scherazard Harvey, przynajmniej w chapter 1, gdy nasza ekipa nie ma jeszcze pełnego zestawu umiejętności. Granie Sherą było nieco trudniejsze, zwłaszcza na wyższych poziomach trudności, także
@Manifesto nieco utrudniłeś sobie grę ;) Ale z drugiej strony Shera ma potężne buffy i jest szybsza, także odpowiednie wyposażenie jej w quartz i używanie artsów również daje radę w określonych fragmentach gry.
Pytanie, czy nie przegapiłem jakiegoś ukrytego sidequesta Trails in the Sky 2nd? W rozdziale 1 znalazłem ukryte zadanie w latarni morskiej. W rozdziale 2 na samym początku, chodziło o zadanie odszukania sprawcy ataku na członka sztabu wyborczego kandydata na burmistrza. Nie pamiętam już czy były tam znaczniki na mapie, ale z tego co wiem chyba nie, bo scenka w chapter 2 uruchomiła się dopiero gdy zagadałem z postaciami w hotelu.
Mam prawie 30 godzin na liczniku. Tempo gry przypomina mi pierwszą część, która potrzebowała czasu aby się rozkręcić. Jest spokojnie, ale bez jakiegoś szału fabularnego. Domyślam się, że na fajerwerki trzeba poczekać?
@Lothar niejednokrotnie wspominał, że druga część jest lepsza fabularnie od jedynki i ogółem jako całokształt. Póki co poziom jest podobny co w pierwszej połowie Sky 1, ale jestem cierpliwy :) Chapter 2 jest w porządku, choć trochę nie przepadam za tym technologicznym miastem.
Cytat: Wagabunga w Październik 02, 2026, 09:21:10Pytanie, czy nie przegapiłem jakiegoś ukrytego sidequesta Trails in the Sky 2nd? W rozdziale 1 znalazłem ukryte zadanie w latarni morskiej. W rozdziale 2 na samym początku, chodziło o zadanie odszukania sprawcy ataku na członka sztabu wyborczego kandydata na burmistrza. Nie pamiętam już czy były tam znaczniki na mapie, ale z tego co wiem chyba nie, bo scenka w chapter 2 uruchomiła się dopiero gdy zagadałem z postaciami w hotelu.
Również jestem w chapter II i zrobiłem dokładnie te same, dwa ukryte sidequesty (chodzi o te niezlecone przed gildię) więc wątpię były jakieś inne. W chapter 2, zaraz na początku rozdziału był niebieski znacznik na mapie w hotelu, czyli oznaczenie ukrytej sceny fabularnej. Dopiero po niej aktywował się ten sidequest z uderzonym w głowę gościem ze sztabu kandydata. Wydaje mi się, że w grze nie ma typowych, nieoznaczonych sidequestów jak w oryginale, po prostu uaktywniają się po dotarciu do określonego miejsca lub spotkania konkretnych NPC i obejrzeniu właśnie dialogu. A te ukryte dialogi zawsze są oznaczone niebieskim znacznikiem, także raczej ciężko je przegapić, chyba, że się je zignoruje. Ja staram się robić w grze wszytskie zadania poboczne, w oryginale (przynajmniej w części pierwszej) z tego co pamiętam ukryte sidequesty nie były w ogóle oznakowane.
Cytat: Wagabunga w Październik 02, 2026, 09:21:10Mam prawie 30 godzin na liczniku. Tempo gry przypomina mi pierwszą część, która potrzebowała czasu aby się rozkręcić. Jest spokojnie, ale bez jakiegoś szału fabularnego. Domyślam się, że na fajerwerki trzeba poczekać? @Lothar (https://www.japonska-przystan.pl/index.php?action=profile;u=5) niejednokrotnie wspominał, że druga część jest lepsza fabularnie od jedynki i ogółem jako całokształt. Póki co poziom jest podobny co w pierwszej połowie Sky 1, ale jestem cierpliwy :) Chapter 2 jest w porządku, choć trochę nie przepadam za tym technologicznym miastem.
Mam kilka godzin mniej (koło 25). Chciałbym mieć więcej czasu na granie, lecz rodzinne sprawy nieco mnie ostatnio pochłonęły, a i tak spędzam przy grze co najmniej 2 godziny dziennie. W przyszłym tygodniu powinienem już poświęcić więcej godzin na grę w Sky 2. Jeśli chodzi o tempo, to po robocie wpadnie tu zapewne
@Lothar i powie Ci żebyś nie marudził ;) Prolog był rewelacyjny. Rozdział 1 był spokojny, drugi jest już nieco ciekawszy, lecz póki co nie ma wielkich zwrotów akcji i wydarzeń, które powodują opad szczęki. Doceniam jednak dialogi i sceny, w których Estelle wykazuje się dojrzałością i opanowaniem. Dziewczyna się nieco zmieniła po tym traumatycznych wydarzeniu z pierwszej części. Estelle była głośną, impulsywną i momentami naiwną dziewczyną. Teraz powoli staje się opanowaną liderką, choć oczywiście nie brakuje świetnych reakcji z jej strony (zwłaszcza jeśli chodzi o duchy ^-^ ) Jak również cieszy mnie powrót znanych postaci z pierwszej części, dialogi i rozmaite scenki, które mają swój urok. A teksty Oliviera ponownie powodują u mnie wybuch gromkiego śmiechu ;D
Co to za narzekania? :P Trails in the Sky 2nd musi sie rozkręcić. Pierwsze, wolniejsze kilka rozdziałów służy budowaniu fabuły, rozwojowi bohaterów, poznawaniu nowych antagonistów i podbudowę fabularną do wydarzeń, które następują później.
@Wagabunga gwarantuję Ci, ze mniej więcej od 5 chaptera fabuła tak mocarnie ruszy z kopyta, że się nie pozbierasz ;) Jak już ruszy to się nie zatrzyma aż do samego finału. A spektakularny, bardzo długi finał, to był jeden z moich ulubionych fragmentów nie tylko w tej serii, lecz w grach ogólnie. Zobaczycie, co się tam będzie działo, to będzie fabularne mistrzostwo świata. Czekam na te posty ;D Jestem też ciekaw Waszej reakcji na późniejsze zadania poboczne, zwłaszcza jedno w chapter 6, które jest emocjonalną ucztą dotyczącą konkretnej postaci. Ja jestem teraz w chapter 3 i mam 32 godziny, chwilowo, ze względu na mniejszą ilość wolnego czasu gram mniej, ale pierwszy tydzień to był maraton, zrobiłem 20 godzin :)