Silent Hill - seria

Zaczęty przez Manifesto, Lipiec 08, 2026, 11:25:37

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Manifesto

W związku z tym, że niedługo wychodzi nowa odsłona legendarnego cyklu postanowiłem otworzyć wątek poświęcony tej serii.

Townfall wygląda Mamy więc widok FPP, co jest nietypowe dla serii, bo poza krótkim Short Messege, wszystkie inne gry miały inną perspektywę. Gra wydaje się mieć ciekawy klimat, a to był zawsze jeden z najważniejszych elemetnów serii. Walka wygląda na całkiem OK, choć seria nigdy tutaj nie błyszczała. Mamy coś w rodzaju odpowiednika Piramidogłowego, w trailerach widać elementy skradankowe, jak również broń palną. Wnioskuję, że amunicja będzie bardzo ograniczona i spora część gry to będzie właśnie skradanie i unkanie przeciwników, co na pewno części graczy nie będzie pasować. Ciekaw też jestem długości gry, oby nie był to tytuł na 8-10 godzin.

Martwi mnie tylko to, że seria już na dobre przeszła w ręce zachodnich twórców. 

Silent Hill F mi się bardzo podobało, mam zamiar do niej wrócić i choć rozumiem, że części graczy nie podeszło, to dla mnie był strzał w dziesiątkę i uważam że takie eksperymenty są bardzo potrzebne.

TheMan who sold the world

#1
Czytam różnorakie opinie o Townfall. Poza standardowym przedpremierowym jęczeniem typu "nie będę grać murzynem", czy też "przecież akcja znowu nie dzieje się w Silent Hill", ludzie rzadko chwalą ją za klimat. A ten wprost bije z ekranu. Ja jestem podekscytowany, bo to w końcu nowy SH, a po drugie bardzo bym chciał, aby ta gra się udała i aby odniosła sukces. Silent Hill f sprzedał się bardzo dobrze. Oby Townfall powtórzył ten wyczyn.

Podoba mi się ten klimat lat 90. Nie przepadałem za The Short Messeage, bo choć przekazywał ważkie tematy, to cała ta otoczka rodem z mediów społecznościowych mnie odrzucała. W grach wolę cofać się w czasie, ewentualnie wypuszczać w przyszłość. Współczesne realia w tym hobby rzadko kiedy trafiają w mój gust.

Ma
Cytat: Manifesto w Lipiec 08, 2026, 11:25:37Ciekaw też jestem długości gry, oby nie był to tytuł na 8-10 godzin.

Mam tutaj pewne obawy. Cena gry jest stosunkowo niska. Na pewno dużo niższa niż SH F czy remake dwójki. Może faktycznie to gra na kilka posiedzeń? A może budżet był na tyle skromny, że nie chcą przesadzać z ceną? Trudno powiedzieć, ja natomiast mam już zamówiony pre-orer ze steelbookiem. Wrzesień to będzie masakra dla portfela  :-X

Edit -Zapomniałem napisać, że The Short Message ma zostać wydane w pudle przez LRG. Fajna inicjatywa, ale musiałbym być bardzo, ale to bardzo wielkim miłośnikiem tej serii aby płacić ponad 2 stówy za egzemplarz gry, którą da się ukończyć w 2 godziny i która jest za darmo dla posiadaczy PS5.

Wagabunga

Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Cholera, sam mam bardziej prawicowe poglądy ale naprawdę dość już czasem narzekania na gry. Wieczne pieprzenie o woke - sroke, ciągle się coś komuś nie podoba. Wychodzi nowy God o War to płacz że gra się "babom".  Nowy SH, nie bo murzyn. Czasem mam wrażenie że gracze robią do własnego gniazda.

Klimat Townfall wydaje się niesamowity. Jeśli twórcy ogarną fabułę i będzie ona przynajmniej dobra, to w połączeniu z tym co można zobaczyć na trailerach i walką może wyjść z tego prawdziwy rarytas. Też czekam i zamówiłem, steelbook był dodawany w Empiku za darmo.

Cytat: TheMan who sold the world w Lipiec 08, 2026, 20:34:01Edit -Zapomniałem napisać, że The Short

Message ma zostać wydane w pudle przez LRG. Fajna inicjatywa, ale musiałbym być bardzo, ale to bardzo wielkim miłośnikiem tej serii aby płacić ponad 2 stówy za egzemplarz gry, którą da się ukończyć w 2 godziny i która jest za darmo dla posiadaczy PS5.
 


To będzie kiedyś sporo warte. LRG wie co robi. jeśli ktoś szuka inwestycji to nie ma się co zastanawiać, za kilka lat będzie chodzić za 1000 zł. Ja nie kupię, bo teraz już rzadko u nich coś biorę ale kilka lat temu brał bym u się nie zastanawiał, zwłaszcza w sytuacji ostatniej decyzji Sony.

Lothar

Cytat: Wagabunga w Lipiec 08, 2026, 21:30:56Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Cholera, sam mam bardziej prawicowe poglądy ale naprawdę dość już czasem narzekania na gry. Wieczne pieprzenie o woke - sroke, ciągle się coś komuś nie podoba. Wychodzi nowy God o War to płacz że gra się "babom".  Nowy SH, nie bo murzyn. Czasem mam wrażenie że gracze robią do własnego gniazda.

Tutaj się zgodzę, ale nie do końca. Są przypadki, że twórcy powinni czasami uszanować pewne sprawy, bo przesadzają z tą różnorodnością. Przykładowo, Cthulhu: The Cosmic Abyss - główny bohater jest czarny. A co o czarnych sądził i napisał Lovecraft (co prawda główne w listach, ale nie tylko), to można poszukać w internecie ;) Rozumiem, też mnie wkurzają ciągłe narzekania, lecz czasem są one uzasadnione. Choc w przypadku Townfall kompletnie nietrafione.

Animare

#4
Nie grałem w żadnego SH od lat, chyba ostatnim był SH4 i Origins. Przyznam szczerze, że od długiego czasu nie sięgam po ten gatunek (może prócz Tormented Souls czy RE4) , gdyż ma to do siebie, że trzeba cały czas grać na bieżąco i czuć "feeling" z gry i chłonąć opowieść, a od 8 lat (córka  ;) jest wymagająca) mój czas gry jest mocno niezorganizowany. Dlatego też nawiązując do klimatu gry, również uważam, że prezentuje się niesamowicie. Po recenzji znajomego na temat SH Homecoming - przede wszystkim nie należy sugerować się opiniami i komentarzami bo te z reguły są jak wspomniał Wagabunga - wyolbrzymione, przesadzone i krytyczne. W tych grach chodzi o chłonięcie całości łącznie z wątkiem fabularnym, a nie jaki kolor skóry będzie miał bohater. Jakoś nikomu nie przeszkadzało, że w RE5 strzelaliśmy do ciemnoskórych. To jak wypada gra w ostatecznym rozrachunku zależy przede wszystkim od tego co nam przekaże.

Ten sam hejt możemy usłyszeć na temat Townfall, God of War czy jeśli chodzi o kinematografię - Władcę Pierścieni, gdzie grono osób ma problem z tym że w trylogii brakuje czarnoskórych. Nie wspominając już o podzielonych opiniach na temat The last of Us 2 i orientacji w tejże grze. Czas pokaże, ale na pewno warto będzie zagrać.

TheMan who sold the world

#5
Cytat: Animare w Lipiec 09, 2026, 00:11:55Po recenzji znajomego na temat SH Homecoming - przede wszystkim nie należy sugerować się opiniami i komentarzami

Też tak uważam. Homecoming było całkiem OK, może nie tak dobre jak późniejszy Silent Hill f (choć to kwestia gustu, bo tutaj też są różne opinie) i na pewno dużo słabsze od głównych odsłon serii, co nie znaczy że był słabą grą. Mam jednak poważną uwagę - fabuła była przyjemna, jednak niespójna z resztą serii. Piramidogłowy nie powinien się tam znaleźć, stworzenia powinny się manifestować na podstawie psychiki osoby, która ich doświadcza, a Piramidogłowy jest manifestacją psychiki Jamesa. Jak dla mne gra jest za bardzo nastawiona na walkę, a ta jest mocno toporna. Owszem, w głównych SH też walka nie zachwycała, tylko że było jej o wiele mniej. Poza tym klimat, eksploracja, lokacje były naprawdę na niezłym poziomie. Bossowie świetni. Problemem tej gry jest to, że w żadnym elemencie nie była rewelacyjna, brakuje trochę Homecoming własnego charakteru. Choć był to całkiem udany tytuł.

Taki mały off-top, era PS3 była bardzo słaba jeśli mówimy o horrorach. Było bardzo kiepsko, naprawdę nie było w co grać. Słabe Residenty (może i RE5 to fajna gra akcji, ale jako horror to lipa), średnie Silent Hille, Jedynie Dead Space się wybijało (bo Alien Isolation to już bardziej gra na PS4, która na PS3 wyszła przy okazji). Dobrze że od czasu PS4 konsolowe horrory odżyły.

Manifesto

#6
@Animare przypomniałeś mi, że nie mam w swojej kolekcji SH Homecoming :-*  dobrze że grę można bez problemu dostać. Na początku sierpnia będzie pierwszym tytułem który kupię, choć gier na PS3 już praktycznie nie kupuję.

@TheMan who sold the world, jak najbardziej się zgadzam, dla mnie PS3 to była najsłabsza generacja pod względem jakości kilku gatunków gier. Niektóre się trzymały mocno, było pełno świetnych gier akcji czy tytułów dla typowego minestreamu, natomiast ja nie znajduję dla siebie zbyt wielu ciekawych gier na tym sprzęcie. Ciężko by mi było wymienić choćby 30 tytułów na PS3 (nie licząc crossgenów), w które dzisiaj chciałbym zagrać.

Wagabunga

Są nowe informacje na temat Silent Hill Townfall. Na zamkniętym pokazie, część redaktorów ze znanych growych mediów miało okazję zapoznać się ze sporym fragmentem gry. Ukończenie Townfall zajmie powyżej 10 godzin (bliżej 15 wg niektórych źródeł). W grze będzie aż 5 zakończeń (w tym 2 wyłącznie w trybie new game plus), które są zależne od stylu gry i podjętych wyborów (czuję, że będzie to zależne od ilości zabitych przeciwników). Gra wykorzystuje PSSR2 na PS5 Pro, gdzie będzie wyglądać (ray tracking) i działać lepiej niż na standardowym PS5.
Coraz bardziej zaczynam się niecierpliwić i chciałbym w to zagrać. Czuję, że combo Trails in the Sky 2nd chapter plus wieczorami H Townfall mnie nie zawiedzie :)

Lothar

Mnie od samego początku Townfall wydaje się przynajmniej solidną grą. Ale zapewne będą i narzekania, że gra nie dzieje się w Silent Hill (jak przy f). Wydaje się, że walki w Townfall nie będzie zbyt wiele i może to lepiej, wszak w Silent Hill 2 remake było jej za dużo, f tez mono stawiało na starcia z przeciwnikami. Skoro czasy gry ma wynieść ponad 10 godzin to dobra informacja, patrząc na cenę gry wiele osób myślało, że będzie o gra na 6-7 godzin. Z drugiej strony ja nie lubię dyskusji o "godzinach", bo jedna osoba przejdzie tą samą grę w 10 godzin, inna w 14. I przeważnie jest liczony czas płynnego grania bez powtarzania konkretnych fragmentów w razie niepowodzenia.

TheMan who sold the world

Cytat: Lothar w Lipiec 30, 2026, 06:38:56Z drugiej strony ja nie lubię dyskusji o "godzinach", bo jedna osoba przejdzie tą samą grę w 10 godzin, inna w 14. I przeważnie jest liczony czas płynnego grania bez powtarzania konkretnych fragmentów w razie niepowodzenia.

A doskonałym przykładem tego są gry typu The Song of Horror gdzie na jednej zagadce można utknąć nawet i na godzinę. Ja nie przywiązuję do tego aż tak dużej wagi, zawsze sam oceniam gry pod kątem moich doświadczeń, nie traktuję poważnie niektórych wypowiedzi o tym, że taką i taką grę ktoś ukończył w ściśle określonym czasie. Bo każdy inaczej gra. Jeden będzie gonił na złamanie karku, drugi będzie chciał wyciągnąć z danego tytułu o wiele więcej. Jedna osoba będzie głowić się dwie godziny nad zagadką, inna sięgnie do poradnika. Także dla mnie to jest bardzo dyskusyjny temat.

Townfall prezentuje się bardzo dobrze. Początkowo nie byłem przekonany do widoku fpp, lecz ten gameplay i ciężki klimat już ostatecznie przekonał mnie do spróbowania


Wagabunga


Nowy, długi materiał z gry. Wygląda bardzo solidnie. Wynika z tego, że będzie mnóstwo eksploracji, rozwiązywania zagadek, czytania notatek. Świetny klimat, mapa w stylu starych części SH. Walka prawdopodobnie odbywać się będzie w momentach "czerwonej mgły", ta kolorystyka powoduje złowieszczą aurę i bardzo podoba mi się ten autorski pomysł twórców Townfall.

Manifesto

Wygląda to po prostu dobrze. Bardzo podoba mi się walka, nie ma tu setek trupów, jest bardziej taktyczna i subtelna. Świetny gadżet będący mixem wykrywacza ruchu z ekranem, coś jak duchowy następca kultowego radia. Widać jak na dłoni, że walki nie będzie tak wiele jak w remake dwójki i SH f, w obu grach było jej za dużo. W zasadzie jedyną niewiadomą jest fabuła. Jeśli będzie trzymać wysoki poziom to może być niespodziewany czarny koń tego roku.

Lothar

Jestem pozytywnie zaskoczony. Rozgrywka prezentuje się co najmniej dobrze, będzie tu sporo elementów odwracania uwagi (rzucanie butelkami) i częściowo unikania potyczek. Zapewne amunicja będzie dość ograniczona i trzeba będzie główkować aby jak najczęściej ominąć lub oszukać wrogów. Oby tylko fabuła dała radę. Historia z traumą i głębokimi aspektami psychologicznymi nada się tutaj jak złoto.

A tak BTW, komentarze do tego filmiku na YT i parafrazowanie kultowych tekstów z SH 2 rozbawiły mnie niemal do łez:

-"In my restless dreams, I see physical discs"
"There was a disc here... it's gone now"
 ;D