Seria YS

Zaczęty przez TheMan who sold the world, Sierpień 05, 2026, 06:11:50

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lothar


@TheMan who sold the world zapomniałem, faktycznie miałem napisać post o YS Seven  :-[  O:-)

Gra ma miejsce w Altago, które jest miastem, bazą wypadową dla Adola. Altago jest stosunkowo słabo poznanym regionem, a Adol i jego drużyna stopniowo odkrywają jego kolejne części. Mamy więc lokacje, które nasz poszukiwacz przygód przemierza i nie wie czego się spodziewać. Lokacje są urozmaicone: równiny, lasy, pustynia, góry. Miejscówki są zdecydowanie na plus i nudy nie ma, a eksploracja sprawia dużą satysfakcję.

Postacie/fabuła. Jeśli ktoś myśli że dopiero YS VIII wprowadziło do gry świetną fabułę to sprowadzę go na ziemię - nie! ;) Co prawda jako całość Seven może i nie jest tak dobra jak Lacrimosa, ale ma dużo lepszą fabułę od Felghany i wcześniejszych odsłon. Przede wszystkim ma świetną drugą połówkę. Pozornie nieważne rzeczy, które obserwujemy i na które nie zwracamy zbytniej uwagi, nabierają znaczenia w późniejszej części gry, kiedy to wychodzą różne tajemnice, w tym te związane ze smokami. Nie chcę spoilerówać i psuć zabawy, historia jest bardzo dobra! Jest to pierwszy YS, który wprowadza grywalne postacie prócz Adola. I dla mnie to naturalna, potrzebna ewolucja tej serii, która zmieniła jej charakter. Na plus.

Co najważniejsze, gra wprowadza system odporności i jest to nowe dla serii, bo wcześniej tego nie było. Nie każdemu fanowi przypadło to do gustu, ja nie narzekałem, bo system dodaje pewne urozmaicenie. Mamy więc Slash, Strike, Pierce. System odporności jest również w YS VIII i IX (oraz dodano system break, ci co grali to wiedzą :) ) W skrócie - słabsi przeciwnicy są podatni na Slash, opancerzeni na Strike, szybcy lub latający często na Pierce. Do tego dochodzi system flash guard i flash move, czyli parowanie i uniki, które są bardzo ważnymi mechanikami w Seven. Szczególnie w przypadku walk z bossami.

A bossowie to REWELACJA. Dla mnie Seven miało najlepszych bossów w serii. Poważnie, mówię od serca, nawet późniejsze części nie miały tak dobrych walk z dużymi przeciwnikami. Mnóstwo ataków, których trzeba się nauczyć, ataki obszarowe, zmienne fazy bossów wraz ze spadkiem HP. Ważna jest taktyka, częste zmiany postaci, reagowanie na działania przeciwników na bieżąco. Przykładowo - Earth Dragon, która jest jedną z moich ulubionych walk w grze. Walka polega na tym, aby najpierw zniszczyć cztery kryształy umieszczone na jego nogach, w takcie ich niszczenia uważać na jego tupnięcia i fale uderzeniowe. Potem musimy wykorzystać moment, gdy odsłoni głowę i ją zaatakować. I w końcu walka przechodzi w zupełnie inną fazę, w której smok strąca naszą drużynę ze skalnej "półki" i zaczyna gonić nas po okręgu. A w trakcie tej ucieczki, będąc w ciągłym ruchu my musimy unikać jego ataków i wyprowadzać własne :) A smoków w grze jest kilka :)

Graficznie gra się nieco zestarzała i nie wygląda dziś za dobrze. Postacie wyglądają trochę kanciasto, to jednak gra z PSP, która już na premierę wyglądała jedynie dobrze. Za to muzyka to jeden z najlepszych OST w serii, jest wyśmienita. Znakomicie  współgra z gameplayem, utwory są zróżnicowane np. połączenie szybkiego rocka i skrzypiec, które znakomicie się sprawdza podczas szybkich potyczek.

YS Seven łączy stary styl serii z nowym. Wprowadza mechaniki wykorzystane później w Lacrimosa of Dana i Monstrum Nox. Jest bardzo dobrą odsłoną, w moim mniemaniu lepszą niż Felghana czy Origins. Co prawda gra nie zestarzała się tak dobrze jak tamte tytuły, z uwagi na grafikę 3D, lecz moim zdaniem każdy fan YS powinien kiedyś w nią zagrać. Kto wie, może doczekamy się rimejku, albo przynajmniej porządnego remastera?


Wagabunga

Nie powiem, zachęciłeś mnie do sięgnięcia po Seven. Pytanie - jak długa to gra (mniej więcej) i czy ma jakieś sidequesty? I jeśli tak to czy są warte zachodu? Zawsze lubiłem ten element w YS. Grafika mi nie straszna, jakoś to ogarnę na PC. Niestety, oryginał na PSP to dziś za droga sprawa, a port na PC działa w 60 fps i wysokiej rozdzielczości.

TheMan who sold the world

@Lothar , mnie też interesuje to o co zapytał @Wagabunga . A co do gry, też się zastanawiam nad cyfrą na PC, trochę drogie te wersje na PSP, tym bardziej, że ciężko jest dostać w Europie. Ale zobaczę jeszcze, może się uda kupić jednak pudełko. Nie spodziewałem się że Seven cenisz aż tak bardzo :o Dzięki za szczegółowy opis, grałeś w to na PSP blisko premiery?

Lothar

Cytat: Wagabunga w Wrzesień 12, 2026, 20:10:00Nie powiem, zachęciłeś mnie do sięgnięcia po Seven. Pytanie - jak długa to gra (mniej więcej) i czy ma jakieś sidequesty?

Z tego co pamiętam to całość zajęła mi ponad 30 godzin, ale dokładnie Ci nie napiszę, bo mnóstwo lat minęło. Sidequesty są, zlecają je NPC w Altaga i wioskach. Tyle, że trzeba je wykonywać na bieżąco, bo wraz z postępem fabuły znikają. Mamy urozmaicone zadania, poprzez znalezienie przedmiotu, szukanie Pikkardów, które uciekają z wioski Segram, składanie ofiar (w postaci różnych przedmiotów) lokalnym posążkom bóstw. W dalszej części gry są opcjonalni bossowie (Titano Hunts), walka z nimi jest wymagająca, lecz warta wyzwania, bo nagrody za ich pokonanie są znaczące. W grze są też niedostępne, zablokowane miejsca, które stają otworem po zdobyciu przez gracza konkretnych przedmiotów, czyli dobrze znane motywy z innych części YS.

Cytat: TheMan who sold the world w Wrzesień 12, 2026, 20:41:46Dzięki za szczegółowy opis, grałeś w to na PSP blisko premiery?
Ograłem ten tytuł jakieś 3 tygodnie po premierze. Grę ściągałem z USA bo nie wyszła w pudełku w Europie. Do dziś mam pudełeczko z amerykańskiej edycji na półce i nie sprzedam go nigdy. ^-^  Uwielbiam tą grę, mimo nieatrakcyjnej dziś grafiki to jeszcze raz polecam, obowiązkowa odsłona dla fanów!

A co do współczesnego grania, ja na PC nie gram, ale wiem, że @Wagabunga śmigasz od lat w niektóre gry, dlatego jeśli masz wybór to ta wersja powinna być najbardziej optymalnym rozwiązaniem na dzień dzisiejszy. Pudło na PSP to dziś 400 zł zapewne (przynajmniej jak ostatnio sprawdzałem to mniej więcej tyle chodziło), jeśli nie więcej, więc raczej nie ma sensu, chyba, że do kolekcji.

TheMan who sold the world

YS VIII otrzyma dedykowaną wersję na Switch 2. Premiera luty 2027 r.

Manifesto

Jestem zaskoczony :) Nawet jeśli to będzie GKC to i tak dobra informacja, bowiem gra na pierwszym Switchu działała bardzo średnio i była cieniem wersji na PS4. Mam nadzieję że nie przesadzą z ceną. To gra, która ma swoje lata.

Wagabunga

Gra ma mieć opcję kooperacji i działać w 120 fps (zapewne w docku). Jest już trailer tej wersji. Skoro mamy już oficjalnie cartridge o mniejszej pojemności, to może jednak NISA pójdzie po rozum do głowy i zrezygnuje z GKC?


TheMan who sold the world

#22

Lothar

Prawdopodobnie te key cardy sprzedają im się dobrze. Bo inaczej takiego stanu rzeczy wytłumaczyć nie potrafię. Mnie to wydanie i tak nie interesuje bo grę mam zarówno na PS4 jak i PS5. Mimo wszystko szkoda, że NISA to taki stan umysłu.