Stardew Valley

Zaczęty przez Wagabunga, Październik 19, 2026, 21:52:20

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wagabunga

Stardew Valley, czyli gra, którą żona kocha bardziej niż mnie ;) Miałem dać taki tytuł, ale się rozmyśliłem  ;D

Czy są tu jacyś fani tej gry? Przyznam się, że podglądam trochę żonę jak w to gra i nie spodziewałem się że to może być aż tak bardzo wciągające. Zawsze unikałem symulatorów farm itp. Z czasem człowiek chyba potrzebuje nieco więcej spokoju, bo jak żona dała mi pograć przez kilka godzin, ale też podłączyła Switcha do TV i oglądałem jak gra. I zacząłem się w to wciągać :) O dziwo, w miasteczku, w którym się toczy akcja gry jest sporo tajemnic, są jakieś romanse, liściki, nawet wiedźma lata na miotle i dokonuje różnych, niecnych czynności :) Gra jest jakby...hmmm...przytulna :) Inaczej tego wytłumaczyć nie potrafię, po prostu czułem się bardzo komfortowo gdy w to grałem a całość wprowadziła mnie w całkiem przyjemny nastrój. Wbrew pozorom jednak, w SV nie brakuje dramatycznych wydarzeń. Miałem taką sytuację, że pozostawiłem jedną kurę poza budynkiem gospodarczym na noc. W nocy usłyszałem wycie wilków i rano zwierzęcia już nie było, za to inne trzęsły się ze strachu. Miałem małe wyrzuty sumienia. Innym razem na farmie wylądowało ufo, a obcy uciekł chowając się później w krzakach. takich rzeczy jest mnóstwo i fajnie to urozmaica rozgrywkę :)

Gra zaczyna się od momentu wypalenia zawodowego. Esencją jest tu kontrast wobec współczesnego świata. Gracz trafia do miejsca, gdzie czas płynie inaczej, a każda minuta ma znaczenie. Istotą tej rozgrywki jest hipnotyzująca pętla dnia: wstawanie o 6 rano, podlewanie roślin, sprawdzanie pogody, planowanie zapasów na zimę itp. Ta codzienna rutyna przynosi spokój. I jakże wciąga.

Gra ma świetną, pixelową oprawę i bardzo nastrojową ścieżkę muzyczną. W dodatku działa znakomicie na Switcu.

Manifesto

Niedawno zainteresowałem się tym tytułem, bo wychodzi pudełkowa wersja na Switcha 2.  Co ciekawe, na Ceneo jest opcja zakupu w jednym sklepie dużo taniej niż na ich stronie (więc nie wiem czy nie anulują). Ale póki co daje sobie spokój z zakupami, do końca roku mam już bardzo sztywny budżet.

Zastanawiam się, jaki jest cel tej gry? Ona się kiedyś kończy? Masz jakieś cele które musisz osiągnąć? Bo z tego co czytałem tylko od ciebie zależy jak ogrywasz ten tytuł.

Renifer Lopez

Miałem przyjemność pograć trochę w ten tytuł. Miałem w życiu okres, niezbyt dobry dla mnie i mojej żony i wówczas szukałem czegoś, co by mnie trochę uspokoiło. Ta gra nadała się do tego idealnie. Mam wersję na Switcha. Spędziłem w niej jakieś 50 godzin.

Choć na pierwszy rzut oka Stardew Valley wydaje się grą farmerską, można w nią grać dosłownie bez sadzenia ani jednej rośliny. Swoboda rozgrywki jest duża. Mamy miasteczko Pelican, społeczność w nim żyjącą. Możesz rozmawiać z mieszkańcami, spędzać z nimi czas, umawiać się na randki z kawalerami/pannami, założyć rodzinę, mieć dzieci. W trakcie gry doprowadzasz do porządku farmę odziedziczoną po dziadku, odbudowujesz ją, dbasz o zwierzęta. Tutaj nie ma nudy, każdy NPC ma jakąś historię, ukrytą tajemnicę, mają swoje zwyczaje i grzeszki na sumieniu ;) Jest też crafting oraz walka w kopalni, którą eksplorujesz i zdobywasz cenne minerały. W grze są różne wydarzenia i festiwale. Stardew Valley ma w sobie coć co mocno wciąga, ale to nie jest typowa gra RPG, tutaj nie ma etapów i zakończenia, choć w grze są pewne przełomowe momenty dla historii miasteczka. Tutaj nie ma nudy, bo aktywności i zajęć jest od groma. W dodatku te zmieniające sie pory roku wywoływały u mnie melancholię i uczucie przemijania. Dlaczego przestałem grać? Gra mnie nie znudziła, po prosu spełniła swoje zadanie, zapewniając mi spokój i komfort psychiczny :)

Animare

W zasadzie @Renifer Lopez dużo już napisał. Miałem okazję pograć kilka godzin i pewnie gdybym miał więcej czasu to spędził bym przy niej dużo więcej czasu. Jest to typowa "cozy" gra. Stardew jest czymś czym Harvest Moon powinien być od dawien dawna, już nawet nie wspominając o tym czym ta marka stała się na przestrzeni ostatnich lat, każdy historię zna.

Znajomi mają w tym tytule nabite setki godzin, ze względu właśnie na lekki klimat i sporą swobodę. Prócz szeregu aktywności i tego w jaki sposób doprowadzimy do jak najszybszego zebrania dużej ilości pieniędzy będzie nas czekać spora przeprawa a początek gry to najczęściej łowienie ryb  :). Można stworzyć chociażby własną winiarnię czy urządzić swoje lokum w zróżnicowany sposób. Dochodzi również tryb multiplayer gdzie gramy na zapisie osoby hostującej wykonując te same aktywności ale w dwójkę  :) .

Czy gra się kończy? Nie. Są kamienie milowe czy achievmenty, jak również otoczka fabularna, które są wyznacznikiem ukończenia % gry ale w dalszym ciągu można w nią grać w nieskończoność. To trochę taki mały fenomen, zupełnie jak z Animal Crossing.

Lothar

W tej grze jest jakiś sztywny czas? Czy po prostu jest zależny od czynności które wykonujemy? Chodzi mi o to czy pory dnia/nocy zmieniają się niezależnie od tego czy stoimy w miejscu czy też coś robimy.

Podoba mi się oprawa graficzna tego tytułu, w przeciwieństwie do większości tego typu produkcji, autor postawił na pixel art i wyszło to grze na dobre. Zapewne wersja na Switch 2 będzie już miała wszystkie patche na kartridżu.

Renifer Lopez

Cytat: Lothar w Październik 20, 2026, 13:06:07W tej grze jest jakiś sztywny czas? Czy po prostu jest zależny od czynności które wykonujemy? Chodzi mi o to czy pory dnia/nocy zmieniają się niezależnie od tego czy stoimy w miejscu czy też coś robimy.

Czas gry biegnie niezależnie od tego czy stoisz, czy leżysz ;) Z tego co pamiętam jeden dzień w grze to jakieś 15-20 minut czasu rzeczywistego. Jeśli nie wrócisz do chaty przed określoną godziną (2:00 w nocy bodajże z tego co pamiętam) to postać pada na pysk, nawet w kopalni  ;D  Twojemu bohaterowi nic się nie stanie, obudzisz się w domu ale płacisz za opiekę medyczną, więc lepiej wracać na czas. Kasa w grze, zwłaszcza na początku się nie przelewa, więc warto oszczędzać.

Gra daje niemałą satysfakcję :) Pamiętam, że przypadkowo złowiłem w kanałach jakąś rzadką rybę, bez żadnego przygotowania, po prostu wpadła :) Gra jest również pełna niespodzianek jak odnalezienie szortów burmistrza w sypialni Marnie  >:D Nie powiem jak można wykorzystać tą sytuację, ale jeśli ktoś nie przejmuje się moralnością i łapówki nie są mu obce... ;D

TheMan who sold the world

Robicie hype na ten tytuł :) Mam koleżankę, która swego czasu ostro się w to zagrywała i opowiadała jak to odkrywała różne dziwne rzeczy. Z tymi szortami o których napisał @Renifer Lopez też coś wspominała, chyba chodziło o to, że można je przerobić i założyć na siebie :) Podobno bardzo czasochłonna i wciągająca gra, podczas której ciągle towarzyszy syndrom wymówki "jeszcze tylko jedna doba". Może kiedyś spróbuję, ale boję się że mnie wessie.

Wagabunga

#7
W grze dzieją się różne rzeczy, małżonka opowiadała mi, że jednego, letniego dnia spadł zielony deszcz, po którym rośliny zaczęły mutować  ;D  Sam nie miałbym czasu w to grać, jestem bardziej obserwatorem, gdyż kobieta złapała takiego bakcyla, że czasem nie mogłem odzyskać swojej konsoli :P Z tego co wiem gra była rozwijana latami, a autor patchami poprawiał różne elementy i słuchał głosu fandomu. I patch 1.6 nie jest ponoć ostatnim bowiem już szykowany jest kolejny. Gra naprawdę wciąga, sam się złapałem na tym, że ciężko jest odejść od konsoli.

Cytat: TheMan who sold the world w Październik 20, 2026, 15:02:32Z tymi szortami o których napisał @Renifer Lopez też coś wspominała, chyba chodziło o to, że można je przerobić i założyć na siebie :)

Mało tego, można je wrzucić do zupy podczas festiwalu  ;D  Zresztą akcja z zupą to kolejna bajka - można do niej wrzucić różne dziwne składniki i ją zatruć. W konsekwencji gubernator który próbuje zupę robi się cały zielony i mdleje :P Na szczęście nic poza tym. Ma to swoje konsekwencje w postaci pogorszenia relacji z mieszkańcami. Gra ma różne możliwości i niespodzianki, dla kogoś, kto lubi eksperymentować to tytuł bardzo godny uwagi :)

Manifesto

Jestem coraz bardziej zaciekawiony tym co tu napisaliście :) Z tego wynika, że gra nie jest aż tak powtarzalna jak mi się wydawało i jest tam cała masa różnych niespodzianek. Poczekam aż wyjdzie wersja na Switch 2 i nieco potanieje. I chyba się zaopatrzę :) Bardzo fajny wątek o ciekawym indyku.