The Centennial Case: A Shijima Story

Zaczęty przez TheMan who sold the world, Lipiec 09, 2026, 21:28:51

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

TheMan who sold the world

Kupiłem już Final Fantasy Tactics. Zanim jednak gra do mnie dojdzie, postanowiłem odpalić coś, co leżakuje na półeczce już ładny kawałek czasu. Dostałem tą grę na urodziny od żony jeszcze zeszłego roku. A że mam obecnie urlop, to sporo czasu spędzam przy konsoli (i tak pogoda w tym tygodniu jest kiepska). Z tego co wiem żonie polecił tą grę jakiś sprzedawca gier używanych gdy odwiedziła jeden sklep.

Po jakiś 10 godzinach spędzonych przy Shijima Story grze mogę napisać bez krępacji, że trafiłem na jakiegoś dziwnego, aczkolwiek wciągającego rodzynka :) Mamy tu bowiem FMV, interaktywny film, przerywany dziwną układanką plus detektywistyczną dedukcją. Ale najpierw należy napisać coś innego, otóż The Centennial Case to historia pewnej bogatej rodziny Shijima. która ma swoje mroczne tajemnice. Każdy chapter opowieści ma miejsce w zupełnie innej dekadzie, gdzie poznajemy przodków rodziny Shijima. Ktoś nagle znajduje szkielet w ogródku, co zakłóca ceremonię Kwitnięcia Wiśni, którą sukcesywnie obchodzą członkowie rodu. Uczestnicząca w ceremonii pisarka podejmuje się śledztwa i odkrycia prawdy o rodzinie Shijima. Osia całej fabuły jest również owoc wiecznej młodości, poszukiwany przez kilka osób, co również jest przedmiotem naszego śledztwa.

Całość byłaby tylko filmem gdyby nie dwie rzeczy: pałac myśli, gdzie po obejrzeniu konkretnych scen filmowych, układamy słowa na planszy w stylu hexów dopasowując do tego hipotezy. A końcowy etap każdego rozdziału polega na konfrontacji ze świadkami, przedstawieniu swojego toku rozumowania i ujawnieniu sprawcy morderstwa. Próbować można do woli, jednak po każdym rozdziale gra ocenia gracza i trafność jego decyzji wyświetlając punktację i ilość pomyłek.

Fabuła gry jest mocna, aktorzy grają rewelacyjnie, przedstawione wydarzenia zaskakują a całość jest wykonana bardzo profesjonalnie. Bardzo się wciągnąłem w wątek detektywistyczny i tajemnice rodu Shijima i nie mogę się doczekać aż rozwikłam zagadkę kto się kryje pod tajemniczym pseudonimem Scarlet Camelia. Polecam, jeśli nie graliście, ja idę dalej zanurzyć się w ten dziwny, ale jakże klimatyczny tytuł.

Manifesto

Cholera stary, trafiła ci się perełka, która dziś kosztuje niemałe pieniądze. Masz wersję na PS5 czy na Switcha? Miałem sprzedać swój egzemplarz po przejściu i cieszę się, że tego nie zrobiłem.

Gra jest świetna. Ależ to była historia. Akcja z mumią, momenty w klubie nocnym, teksty niektórych postaci, mnóstwo świetnej gry aktorskiej, a w pewnym momencie gra zmienia się w przygodówkę. Zresztą sam zobaczysz, gwarantuję Ci niemałe zaskoczenie :) I ta końcówka, czapki z głów.

Lothar

Ta gra to istny hidden gem. Ograłem ją dzięki uprzejmości @Manifesto, który zapakował i wysłał mi grę pocztą. Obchodziłem się z płytą jak z jajkiem i po ukończeniu mu odesłałem.

Pamiętam dużą ilość wątków, mnóstwo świetnych scen, bardzo dobre dialogi i świetną grę aktorską. Z tego co wiem zatrudniono tam profesjonalnych aktorów. Pamiętam że faktycznie gra w jednym fragmencie diametralnie zmieniła formułę gameplayu, co też mnie zaskoczyło. Wątek morderstw był bardzo intrygujący, rozwiązywanie zagadki w jaki sposób dana ofiara zginęła i kto jest mordercą, niejednokrotnie mnie mocno zaskoczyło, ale poza kilkoma naciągnymi elementami wszystko było bardzo wiarygodne. To nietypowy, a świetny tytuł. I ktoś lubi rozbudowane, tajemnicze, detektywistyczne historie, a jednocześnie lubuje się w japońskiej kulturze, jest to pozycja obowiązkowa. Swój egzemplarz kupiłem później po dwóch latach na Switcha, ale wcześniej ograłem na PS5.

Renifer Lopez

Cytat: TheMan who sold the world w Lipiec 09, 2026, 21:28:51Z tego co wiem żonie polecił tą grę jakiś sprzedawca gier używanych gdy odwiedziła jeden sklep.
Czy to nie był czasem sklep w Sosnowcu ?  ;D  ;)

Cytat: Lothar w Lipiec 10, 2026, 08:15:48Ta gra to istny hidden gem. Ograłem ją dzięki uprzejmości @Manifesto, który zapakował i wysłał mi grę pocztą. Obchodziłem się z płytą jak z jajkiem i po ukończeniu mu odesłałem.
Haha, nieźle, trzeba sobie jakoś radzić ;)

A wracając do poważniejszego tonu, ta gra jest aż tak dobra? Jak patrzę na ceny to nie zachęcają, ale może poszukam coś taniej w Japonii.

TheMan who sold the world

Cytat: Renifer Lopez w Lipiec 10, 2026, 12:17:07Czy to nie był czasem sklep w Sosnowcu ?  ;D  ;)

What? W życiu nie byłem w tym mieście...o co chodzi?  :o

Gra jest świetna. Jestem w czwartym rozdziale i dziś pewnie zarwę kawałek nocki aby pociągnąć do dalej :)

Manifesto

Cytat: TheMan who sold the world w Lipiec 10, 2026, 21:25:28What? W życiu nie byłem w tym mieście...o co chodzi?  :o

Dajcie chłopu spokój :P Jednemu i drugiemu. ;D  Sosnowiec na tym forum jest persona non grata ;)

Widzę, że Cię nieźle wzięło na tą grę. Co się chwali. Jestem ciekaw Twojej reakcji po piątym (bodajże) chapterze i zakończeniu :)

TheMan who sold the world

Ukończyłem wczoraj tą niesamowitą opowieść. Epilog gry jest absolutnie szalony, ponieważ zawiera wiele znaczących zwrotów akcji, które zmieniają kontekst całej historii. Że też wcześniej nie zwróciłem uwagi na jadną niepozorną scenę, która miała bardzo duże znaczenie. Celowy zabieg odwracania uwagi udał się twórcom na medal. Prócz kilku elementów fabularnych gra bardzo mi się podobała i jestem skłonny ocenić ją na 9/10.

I teraz pytanie, czy ktoś zna jakieś podobne gry? Chodzi mi o realistyczną oprawę/grafikę/fmv. W przyszłości chciałbym spróbować czegoś w tym stylu (niekoniecznie fabularnym).

Renifer Lopez

Wydaje mi się, że mogę Ci polecić coś podobnego, choć bardziej w stylu visual novel niż FMV. Za scenariusz odpowiada tutaj ten sam autor co za The Centennial Case: A Shijima Story - Koichirio Ito. 428:Shibuya Scramble. Świetna gra visual novel w realistycznym stylu, z prawdziwymi aktorami, statycznymi zdjęciami i filmami fmv. Jest tutaj sporo kombinowania, jeszcze więcej niż z The Centennial Case, bo całość opiera się na mnóstwie decyzji i zdobywaniu tak zwanych bad endingów (jeśli chcesz zaliczyć grę w całości). Gra ma znakomity scenariusz, nie grałem w A Shijima Story (i dzięki Twojemu postowi zamierzam to nadrobić), ale wątpię aby ta gra była lepsza od 428. Nie wiem jak jest z dostępnością, bo gra wyszła po angielsku wyłącznie na PS4 (przynajmniej nic mi nie wiadomo o późniejszych portach).

Manifesto

Popieram Renifera w kwestii 428. Choć wydaje mi się @Renifer Lopez, że kiedyś krytykowałeś ten tytuł? :-\  A może to mnie się coś pomyliło i to ktoś inny coś na ten temat napisał. Niemniej warto spróbować, ale wydaje mi się, że ciężko Ci będzie znaleźć używany egzemplarz w PL. Na eBayu widzę jakieś niedobitki, to już prawdziwy pudełkowy biały kruk.