Zmierzch gier w pudełkach na PlayStation

Zaczęty przez Lothar, Lipiec 09, 2026, 12:52:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Manifesto

Sony to sprytnie rozegrało. Prawdopodobnie PS6 pojawi się na rynku końcem 2027 roku, ewentualnie na początku 2028. Ludzie z Sony wiedzieli, że gdyby pozostawili wydania fizyczne na PS5, to wielu graczy trzymałoby się starszej konsoli i przez lata kupowaliby gry na nią. Być może nawet wcześniejsze rozdzielenie konsoli i napędu było już robione pod kątem planowania rezygnacji z wydań fizycznych (po to aby przykładowo nie było masowych zbiorowych pozwów, że przecież konsola ma fabrycznie napęd więc płyty muszą być). Uważam, że Sony może pójść na jakieś niewielkie ustępstwa, lecz mleko się rozlało, nie ma najmniejszych szans na to aby diametralnie zmienili swoją decyzję. Kto wie, może faktycznie, tak jak napisał @Renifer Lopez w geście "dobrej woli" (a raczej z powodu hejtu który się na nich wylewa), przedłużą wydawanie pudełek na PS5 np. o rok, zawsze uspokoiłoby to nieco sytuację, a nie sadzę aby był to dla nich jakiś wielki problem. Mogą też pozwolić wydawcom gier limitowanych na wydawanie pudełek po 2028 roku, wprowadzając jakieś limity typu 10 tysięcy egzemplarzy. Jest kilka opcji na to aby Sony mogło uspokoić nieco sytuację, choć i tak im się to wszystko czkawką odbije, tak uważam.

PC? To nie jest mój klimat i nie mam najmniejszej ochoty aby wchodzić ponownie w pecetowe granie. Przynajmniej przez najbliższe kilka lat. Switcha 2 pewnie zakupię, a jeśli kolejny YS czy Legend of Heroes będzie tylko na GKC, to trudno, ja tych gier nie odpuszczę, nawet jeśli kupię je w formie kastrata.

Renifer Lopez

#16
Kiedyś napisałem już że granie na PC nie jest dla mnie. Dlatego kupuję co mam kupić na PS5 do 2028 roku, potem w 2028 Switch 2 i zamykam się w swoim świecie, grając na Pro we wszystkie zaległe tytuły i na Switchu 2 w nowe gry (obojętnie czy key cardy czy nie). Rozumiem że niektórzy pójdą w kierunku PC, ale bez ogródek powiedzmy to - ludzie chcą po prostu piracić. Ja nie mam planów na złodziejstwo (jeśli ktoś czuje się urażony to wybaczcie, ale taką mam opinię na ten temat) więc ten wariant mnie nie interesuje. A kupować cyfrowych gier nie zamierzam, tak na konsolach jak i PC. Chyba że do 50 zł, więcej nie wydam na cyfrową grę, dla zasady, ot co. 8)

Sony zdania nie zmieni, na to co liczyć nie ma. Raz że uczynili już pewne kroki aby przeprowadzić restrukturyzację w swoich fabrykach wydań fizycznych, a dwa, że zrobiliby z siebie głupków. Tutaj chodzi tylko o przesunięcie wykonania wyroku. Rok czasu to dużo, więc gracze powinni naciskać na to aby to PS5 zachowało pudełka w 2028 toku. PS6 jest już pozamiatane, piątka ma szansę jeszcze na odwrócenie tej bezdusznej decyzji.

Wagabunga

Myślę, że fizyczne wydania gier są bardzo ważne. Dla fanów możliwość trzymania ukochanej gry jako fizycznego obiektu może mieć ogromną wartość. Staje się ona wspomnieniem lub pamiątką związaną z czymś, co jest dla nich ważne.
Mogą też przynieść tę fizyczną grę na takie wydarzenie jak to i poprosić kogoś o podpis. Potem zabrać ją do domu, wystawić na widok i ozdobić nią swój pokój. Fizyczne gry są ważne, ponieważ niosą ze sobą właśnie takie znaczenie. Z czysto biznesowego punktu widzenia rozumiem, dlaczego ludzie z Sony podjęli taką decyzję. Jednakże menedżerowie, którzy ją podjęli, prawdopodobnie nigdy nie doświadczyli sytuacji, w której na evencie takim jak Anime Expo ktoś podchodzi do nich z fizyczną grą i prosi o autograf. Nie sądzę, żeby rozumieli uczucia tych fanów i prawdopodobnie nigdy nie zastanawiali się nad tym, co fizyczne wydania oznaczają dla ludzi, którzy je cenią. Jeśli mają zamiar całkowicie wyeliminować fizyczne gry, to równie dobrze mogą wyeliminować też sprzęt. Wystarczyłby sam telewizor. Po co w ogóle konsola?


Bardzo mądre słowa, które wypowiedział twórca serii Disgaea, Sohei Niikawa

Manifesto

Te słowa oddają właśnie to co czują tacy gracze jak my. Niestety jesteśmy w mniejszości, ale konsekwencje tego wszystkiego będą ponosić również użytkownicy cyfry, którzy naiwnie wierzą że nie odbije się to na cenach gier.

Zastanawiam się, czy ludzie już stali się aż tak wygodni, że zamiast fizycznej wersji wybierają cyfrę i nie patrzą na to, że nie są nawet właścicielami tego produktu? Bo trudno mi bowiem wyobrazić sobie, że ktoś świadomie woli płacić za licencję, zamiast za coś, co ma na własność i czym może swobodnie dysponować. Rozumiem, że można mieć własne zdanie na ten temat, ale bronienie decyzji Sony i ignorowanie konsekwencji jakie to przyniesie to już dla mnie kuriozum, a spotykam się właśnie z tego typu opiniami.

Renifer Lopez

Sony potwierdziło, że nie zmieni swojego zdania odnośnie zakończenia fizycznej dystrybucji gier.

https://kotaku.com/sony-not-budging-on-ending-playstation-discs-in-the-face-of-fan-protests-were-going-to-cautiously-move-this-forward-2000720708

Zaczynam odkładać kasę na Switcha 2, bo nie ukrywam, wolę game key cardy już kupować od 2028 roku (część gier na pewno będzie na kartridżach), niż wydawać kasę na cyfrę. A nie odpuszczę nowych gier od Nihon Falcom, nowej Disgaea (na pewno będzie), Persony 6, nowego Dragon Questa, czy fajnych gier indie w pudełku.

Trzymajmy się razem, grajmy w kupkę wstydu, zbierajmy to co zostało do zebrania na PS5, cieszmy się okresem 1,5 roku z płytami i nie kupujmy cyfry! Ja nie zamierzam.

Manifesto

#20
ReniferLopez, nie ma co całkowicie bojkotować cyfry. Wszak od dawna niektóre gry pojawiają się wyłącznie w formie cyfrowej. Przyznam się, że sam od czasu do czasu coś kupię i nie widzę w tym niczego niewłaściwego. Zwłaszcza że gry takie jak na przykład Fate/Stay Night są dostępne wyłącznie w cyfrze (mam pudełko na PS Vitę po japońsku, czekam na jakąś cyfrową obniżkę). Według mnie jest różnica zapłacić 50 zł w promocji, a 300 zł za nowość na PS Store.

Abstrahując jednak od tego wszystkiego, cokolwiek się stanie, ja nie zamierzam porzucać gier wideo. Kto wie, może okres bez nośników w końcu pozwoli mi na to aby w spokoju i bez pośpiechu ogrywać to co kupowałem przez wiele lat? Nie zamierzam też również obrażać się i bojkotować Sony, jak to usilnie niektórzy próbują narzucać w różnych komentarzach np. na PPE. Równie dobrze fani Segi mogą obrazić się na to, że po Dreamcaście firma przestała robić konsole i nagle powiedzieć, że nie będą grać na starszych sprzętach Segi, bo im honor nie pozwala. Jestem wdzięczny Sony, że od czasu PSX doświadczyłem tak wiele wspaniałych tytułów na konsole PlayStation. I dalej będę grał na ich platformach w starsze tytuły. Ale wszystko się kiedyś kończy. PS6 nie kupię, bo konsola pozbawiona napędu i nośników fizycznych to konsola bez tożsamości. Niemniej na PS5 Pro mam zamiar jeszcze grać przez kilka lat, a może nawet i przez dekadę, jeśli sprzęt będzie działać do tego czasu.

Wybaczcie te moje osobiste wywody, ale każdego z nas decyzja Sony dotknęła, mniej lub bardziej. Trzeba jednak do tego podejść racjonalnie. Za 10 lat, gdy nie będzie już w sprzedaży typowych konsol i pudełek, to wszystko już będzie wspomnieniem, a my będziemy tęsknić co do tego, jak to kiedyś kupowało się gry na nośniku i dyskutowało o swoich nabytkach. Sądzę, że trzeba wykorzystać nadchodzące lata, bo jesteśmy ludźmi w średnim wieku, a czas zapieprza do przodu. Cieszmy się więc tym co jest, nie żałujmy tego co mogłoby być.

TheMan who sold the world

My sobie poradzimy, bo mamy sporą kolekcję gier w pudełkach, po którą możemy sięgnąć. Problem będą mieli głównie gracze, którzy liczą się z kasą. Mam kolegę który w ten sposób gra od X lat: kupuje grę nową lub używaną, w 8/10 przypadków po przejściu ją sprzedaje na Allegro lub OLX, dokłada te 30-40 zł i kupuje następną grę, często nową. Więc rynek gier używanych nie oznacza dla wydawcy samych strat. Wielu ekspertów podkreśla, że rynek wtórny przynosi wydawcom gier korzyści, bo poprzez obrót używkami sprzedaje się więcej gier nowych. Założenie że każdy kto kupuje używki automatycznie przerzuci się na cyfrę jest błędne. Wiele z takich osób nie stać na to aby kupować cyfrę za grubą kasę. Skończy się na tym, że albo będą czekać aż dana gra w cyfrze mocno potanieje (czasem latami), albo też przestaną grać i znajdą sobie inne hobby.

Wagabunga

Na dodatek cyfra sprawi, że gracze będą bali się eksperymentować i kupować mniej znane gry. Sam parokrotnie kupiłem jakąś grę, która mi się po prostu nie podobała (Returnal przykładowo, totalnie nie moje klimaty) po czym odsprzedałem ją z niewielką stratą. Było też tak, że kupiłem daną grę z drugiej ręki, trafiła w mój gust, więc kolejną odsłonę kupiłem już nową. Np. God od War. Także mówienie o tym że używki powodują wyłącznie straty jest nieprawdziwe.

Animare

Zgadzam się z Wami co do słowa. Mam znajomego który nie kolekcjonuje gier, nie wiem czy na swojej półce ma więcej niż 3 pudełka. Jego założeniem jest grać tanio i kupować konsole nowej generacji po premierze, by grać w nowe tytuły - więc kupuje np ps5 i przechodzi grę, odsprzedaje ją dalej wśród znajomych lub na OLX i na każdym tytule jak się postara jest stratny 10-20zł. W jaki sposób taka osoba się odnajdzie w przyszłości ? Albo właśnie będzie czekać na jakieś mega promocje na cyfry albo porzuci hobby lub będzie grał na PC/laptopie bo co mu pozostanie ?

Nie oszukujmy się - SONY znów jest za tym by exy były tylko na wyłączność nie udostępniając ich na PC, ale ile lat minie zanim dojdą do tego przy obecnym rynku ich gier i nowości? Obstawiam że zastanie nas conajmniej 2030 rok gdy ktoś z nas pomyśli, że fajnie by było ograć dany tytuł na PlayStation bo nie ma tego tytułu na innej platformie.

Capcom, Square Enix? Te firmy już od dawna robią multiplatformy, każdy producent/wydawca wie, że trzeba się otwierać na jak największy rynek.

Zrozumiał bym gdyby znajomy grał od czasu do czasu i po prostu mógł kupić jakąś starszą używkę - np. Dark Souls 1 na PS4, ale problem jest taki że on ogrywa tytuły na bieżąco i będąc fanem gier akcji i soulsów nie pozostanie mu za wiele wyboru w 2028 roku.

Sam mam może z 5 czy 10 pudełek na ps5, ale o dostępność tego co wyszło nie muszę się martwić przez następne kilka lat bo popularnych jrpg/rpg czy gier akcji starczy mi z obecnej generacji na wiele lat czy to z rynku wtórnego czy po prostu kupując to co wyszło przed 2028 rokiem.

Będzie co ma być, uważam, że zawsze znajdzie się chociażby JEDNO korpo, które próbując w następnych latach trafić do większego grona będzie promować jakieś nośniki fizyczne chociażby tych lepszych tytułów (np Nintendo).


TheMan who sold the world

Cytat: Animare w Lipiec 31, 2026, 20:15:20Nie oszukujmy się - SONY znów jest za tym by exy były tylko na wyłączność nie udostępniając ich na PC, ale ile lat minie zanim dojdą do tego przy obecnym rynku ich gier i nowości? Obstawiam że zastanie nas conajmniej 2030 rok gdy ktoś z nas pomyśli, że fajnie by było ograć dany tytuł na PlayStation bo nie ma tego tytułu na innej platformie.

Słuszna uwaga. Exy tworzy się latami, a na premierę PS6 Sony może co najwyżej wypuścić Astro Bota 2. Nie umniejszam grze, jednak to nie jest tytuł, który tworzy się przez tak długi okres jak np. God of War czy Ghost of Yotei. Astro Bot to prosta i przyjemna gra, ale czy warta zakupy konsoli? Wątpię. Chodzą plotki że Sony kombinuje coś z padem, czyżby więc Astro miał reklamować PS6? Moim zdaniem to bardzo prawdopodobne.

Ciekawi mnie jedna sprawa. Dlaczego Sony ogłosiła to tak szybko? Mogli spokojnie poczekać do przyszłego roku, a nóż Microsoft by ich wyprzedził z takim ruchem? I druga rzecz, czy jest jakaś szansa na to, aby następny Xbox miał jednak napęd i gry na płytach? To byłby prosty, ale sprytny ruch Microsoftu. Tylko, że coś mi się nie chce w to wierzyć, bo to oni jako pierwsi chcieli ubić pudełka (przed premierą Xbox One) i pierwsi wypuścili konsolę bez opcjonalnego napędu (Series S). Chyba faktycznie od 2028 roku tylko Nintendo zostanie z prawdziwą konsolą, choć uważam, że następca Switch 2 także nie będzie miał już fizycznych nośników.

Lothar

#25
Ja bym na Xboxa nie liczył.  Xbox już teraz miał spore problemy z wydaniami na płytach. Raz, że było ich dużo mniej niż u konkurencji, a dwa, nawet Microsoft wydawał swoje gry w wersji download data required. Zresztą robi to nawet na PS5. Sądze, że nie będą się odzywać, a kilka miesięcy przed debiutem ich nowej konsoli, potwierdzą, że nie będzie pudełek. Do tego czasu już emocje w dużej części opadną. Tak więc Sony wzięło na klatę tą decyzję i po frajersku to na nich wylał się cały hejt.

Posiadałem kiedyś Xbox 360 i była to świetna konsola, która miała szansę wygrać z PS3, a na pewno przez długi czas radziła sobie wyśmienicie. Problemem były dla mnie tylko gry, bo cała tamta generacja nie za bardzo wpisywała się w gusta fanów japońskich tytułów. To co zrobił Microsoft i w jakim kierunku poszedł później z Xbox One, przypomina mi właśnie to co uczyniło teraz Sony. Nie życzę im źle, lecz uważam, że pożałują tej decyzji.

Dziwi mnie też to, jak masowo ludzie deklarują przejście na PC. Gdzie sprzęt jest o wiele droższy, a sytuacja na rynku pamięci nie napawa optymizmem. Rozumiem że ceny gier są niższe, natomiast na PC też nie ma fizycznych wydań (a raczej jest jakaś garstka, zdarzają się niszowe tytuły). Nie sądzę aby Sony zaszalało z ceną PS6, według mnie wrócą do dawnej strategii biznesowej i będą dopłacać do każdego egzemplarza sprzedanej konsoli. A zarabiać będą na grach i usługach. Konsola to ma być urządzenie przystępne cenowo, mało kto pozwoli sobie na wydatek rzędu 4000 zł, uważam, że PS6 będzie na starcie jakieś 700-800 zł tańsze.

TheMan who sold the world

#26
Series X też jest dobrym sprzętem, choć miał bardzo niemrawy start, podobnie zresztą jak Xbox One. Tyle, że nie ma exów, więc dla kogoś, kto gra też na PC, posiadanie tej konsoli jest pozbawione sensu. Gdyby jeszcze miał więcej wydań pudełkowych to OK, lecz tutaj jest mizernie. Wiele pudełek omijało Xboxa, wydawcy nie chcieli inwestować w wydania fizyczne na tą konsolę, bo wiedzieli, że ich sprzedaż nie dorówna popytowi na wersje PS5&Switch. A już decyzja Microsoftu o wydawaniu gier first party na PS5 była z wizerunkowego punktu widzenia kuriozalna. Jakoś nigdy nie po drodze było mi z Xboxem, nie będę jednak ukrywał, że gdyby Helix miał pudełka to zapewne kupiłbym ten sprzęt. Pod warunkiem, że byłyby to pełnowartościowe wydania, a nie płyty które wymagają pobrania dziesiątek gb danych do odpalenia. A z tym różowo nie jest na obecnej generacji.

Edit
Cytat: Manifesto w Lipiec 31, 2026, 16:32:18Nie zamierzam też również obrażać się i bojkotować Sony, jak to usilnie niektórzy próbują narzucać w różnych komentarzach np. na PPE.

Zapomniałem wcześniej się do tego odnieść. Dla mnie właśnie gracze teraz powinni pokazać, że pudełka mają dla nich znaczenie i kupować je ile wlezie. Bojkot pudełek tylko utwierdzi Sony w przekonaniu, że postąpili słusznie. Bojkotować to można nowe gry w cyfrze, lecz zasięg takiej akcji z góry skazany jest na niepowodzenie. Wszak większość casuali ma to gdzieś, czy płaci za cyfrę czy nie. Są wśród nich fani pudełek, tylko w jakiej proporcji?

Manifesto

Nie wiem czy Xbox to jest dobra alternatywa. Dla przeciętnego gracza jak najbardziej. Dla fanów gier japońskich już niekoniecznie. Xboxa omija masę niszowych japońskich gier i nie sądzę aby wydawcy nagle chcieli masowo wydawać te gry na tą konsolę, tylko z powodu braku wydań fizycznych na PS5. Już prędzej skupią się na Switchu 2 i może część z nich zacznie stawiać na pełne cartridge (jak choćby Danganronpa 2x2). Z drugiej strony, gdyby konsola była przystępna cenowa (na poziomie do 3 tys. złotych), miała dużo pełnowartościowych wydań fizycznych, to pewnie rozważę jej zakup dla multiplatform. Ale nie jestem tutaj optymistą i sądzę, że to się nie zdarzy. Niestety, gry fizyczne na Xbox Series X to w dużej mierze puste płyty, zawierające znikomą ilość danych. To taki "game key disc". Na PS5 też są takie wydania, tylko jest ich dużo mniej. Ja osobiście nie wierzę w całkowitą zmianę tego trendu. Nawet jeśli Microsoft zdecyduje się na nośniki o pojemności 100 gb (jak obecnie Sony), to dalej będą pojawiać się gry, zawierające tylko część danych. Nie wierzę w "zbawiciela" Microsoft, który nagle zmieni swoje nastawienie i praktyki. Nawet jeśli ogłoszą, że Helix będzie miał napęd, to przestrzegam przed entuzjazmem, to może być zwykła zagrywka marketingowa bez pokrycia.

Lothar

Sony nie zmieni decyzji, jednak wciąż jest szansa, że przedłuży wydawanie gier na PS5. Trzeba mieć nadzieję i naciskać, co ludzie cały czas robią. Z drugiej strony nie rozumiem kompletnie tego, co by im szkodziło zezwolić jakimś firmom zewnętrznym typu Red Art Games, wydawać niektóre gry w edycjach ściśle limitowanych (nawet wyłącznie kolekcjonerskich)? Trochę uspokoiło by to krytykę i pokazało, że Sony potrafi pójść na jakiś kompromis. Takie postawienie sprawy "nie i już" to zagrywka, która sprawiła, że wizerunek tej firmy legł w gruzach. Moim zdaniem jakieś ustępstwa będą, zapewne niewielkie, lecz wątpię aby tak to się skończyło.

Cytat: Manifesto w Sierpień 02, 2026, 07:39:59Już prędzej skupią się na Switchu 2 i może część z nich zacznie stawiać na pełne cartridge (jak choćby Danganronpa 2x2).

No i tutaj jest potwierdzenie tego o czym napisałeś. Mozliwość zamówienia pudełka na Switch 1/2 oraz PS5. Brak wersji fizycznej na Xboxa. Dodam, że nawet na Switcha 2 gra wychodzi w pełni na kartridżu. Jaki jest więc sens dla nas, fanów japońszczyzny kupować Xboxa? Ok, może w 2028 roku Xbox Series X dostanie jakieś pudełka z crossgenami, ale ile tych gier będzie?

Manifesto

Od lat powtarzałem, że dla mnie, posiadacza PS5, zakup Xboxa Series X jest pozbawiony sensu. Na PS5 jest praktycznie wszystko to co na Xboxie, te nieliczne gry, których nie było kompletnie mnie nie interesowały. A później słynna decyzja Microsoftu o wydawaniu gier na konsolę konkurencji (kuriozum totalny, bo na PC to jeszcze idzie wytłumaczyć, że nie jest to bezpośrednia konkurencja). Nie wiem co będzie w 2028 roku, ale jeśli rzeczywiście Helix będzie posiadał napęd i pełne gry na płytach (nie instalatory), to na pewno rozważę taki zakup za kilka lat. Nie jestem osobą, która przywiązuje się do jednej marki i firmy, mnie interesują gry i cieszę się, że od czasu PS4 japońskie tytuły prezentują ponownie świetną jakość. Mimo wszystko, na pewno nie kupię żadnej konsoli dla dwóch czy trzech tytułów. Helix musiałby mieć sporą liczbę gier jRPG i horrorów na płytach abym to kiedykolwiek kupił. A w to za bardzo nie wierzę.

@Animare wspomniał o tym, że Sony rezygnuje z wydawania swoich gier single-player na PC. Teraz już można poskładać do kupy, że wszystkie te ruchy były zaplanowane, wdrażane małymi krokami. Sony musiało to zrobić, bo exy to obecnie jedyna droga do zachęty kupna PS6. Tylko faktycznie, kiedy one się pojawią? Wielu graczy cyfra nie przeszkadza, więc może dla nich będzie to super sprawa, wreszcie dostaną więcej gier na wyłączność. Ja natomiast po stokroć wolałbym aby wszystkie exy Sony lądowały na PC niż to, że Sony rezygnuje z płyt całkowicie.