Zmierzch gier w pudełkach na PlayStation

Zaczęty przez Lothar, Lipiec 09, 2026, 12:52:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lothar

W związku z tym że poprzedni temat wyparował z powodów technicznych, zakładam nowy wątek o tej decyzji (sic!) Sony.

PS5 jest prawdopodobnie ostatnią konsolą Sony jaką posiadam. Nie mam zamiaru kupować gier cyfrowych za grubą kasę. Za żadną grę cyfrową nie zapłaciłem nigdy więcej niż 60 zł. Nie mam ochoty iść w PC. Możliwe że kupię Switcha 2 i będę zbierał te nieliczne tytuły na tą platformę. A jak wyjdzie taka Persona 6 to kupię pewnie ten game key card, lepsze to niż zwykła cyfra.

Jak się na to zapatrujecie? Robicie zakupy gier na zapas czy spokojnie czekacie?

Manifesto

Decyzja dla wielu z nas jest szokująca i smutna. Niemniej ja nie mam zamiaru się martwić na zapas. Przez następne 1,5 roku będą wychodzić gry na PS5, to zbyt długi okres czasu bym wybiegał myślami w przeszłość aż tak daleko. Życie mnie nauczyło żeby nie planować niczego dalej niż 3 miesiące do przodu. Rozsądni wydawcy mogą wykorzystać ten okres promując swoje tytuły jako jedne z ostatnich, wydanych gier w pudełkach (ja właśnie ja bym tak zrobił na ich miejscu).

W tej chwili zbieram gry na PS5. Mam już ich kilkadziesiąt, wszak kupuje je od dobrych kilku lat. Będę miał w co grać, może nawet wyjdzie mi to na dobre, że w końcu siądę nad tym co leży na półce i na spokojnie będę ogrywać. Licząc jeszcze gry na pozostałe platformy, starczy mi tego na bardzo długo. Poza tym oczami wyobraźni widzę tę dyskusję na naszym forum, kiedy to czas będzie uciekał, a my będziemy dyskutować co tu jeszcze kupić i za ile ;)

Wspomniałeś Lothar o GKC i właśnie tutaj należy wskazać na pewną sprawę. Nie bronię Sony, bo ta decyzja to policzek wymierzony w wielu graczy, w tym we mnie. Lecz to nie Sony zapoczątkowało trend ograniczania pudełek tylko Nintendo. Od początku krytykowałem GKC, mimo że niektórzy bronili tego formatu i robią to do dziś. Owszem, byłoby to dobra opcja, pod warunkiem że mielibyśmy wybór i np. Square Enix wydawałoby jednocześnie dwa rodzaje pudełek, droższe z cartridgem i tańsze jako GKC. Jak się to skończyło wszyscy wiemy. Czy wobec decyzji Sony wydawcy gier na Switcha 2 powrócą do nośnika? Na pewno nie na pełną skalę, liczę przynajmniej iż ci mniejsi wydawcy będą wydawać swoje gry na nośniku. A jeśli nic się nie zmieni? Wiadomo że jeśli będę miał wybór GKC lub cyfra to wybiorę to pierwsze. Tyle, że mój zakup nowych gier będzie wtedy bardzo mocno ograniczany pod względem częstotliwości. Na pewno nie odpuszczę nowego YS, Legend of Heroes czy Persony, ale to będą wyjątki. Wówczas skupię się głównie na ogrywaniu kupki wstydu i retro.

Lothar

Czyli @Manifesto nie masz zamiaru kupować PS6, podobnie jak ja. No właśnie...kto by pomyślał że to Switch 2 z GKC może być ostatnią ostoją pudełek. Choć nieco wykastrowaną, to jednak jakąś alternatywą. Z tym, że póki co nie ma dla mnie sensu kupno tego sprzętu. Niech najpierw nazbiera się trochę gier, w tej chwili poza dosłownie paroma tytułami niewiele ma do zaoferowania komuś, kto ma już PS5. I wiem, mobilność to zaleta, ale to nie jest dla mnie priorytet.

Renifer Lopez

Nie ma płyt, nie ma konsoli. Nie ma też się co martwić na zapas. Raz, że Sony jeszcze pod wpływem krytyki może złagodzić swoje stanowisko (i przykładowo przedłużyć wydawanie gier na płytach, choćby tylko na PS5), po drugie każdy z nas ma w kolekcji zapewne ponad setkę tytułów czekających na ogranie. To kilka lat grania. PS5 Pro będzie mi jeszcze służyć przez nastepne 5-6 lat, a jak dookoptuję do tego Switcha 2 (warunek - OLED i więcej gier na nośnikach zamiast półproduktu GKC), to spokój na kolejną dekadę. W PC iść nie zamierzam, bo mam awersję do takiej formy gier video. Za 10 lat nie wiem czy będę żył, a co tu dopiero o grach rozważać.

Podobnie jak Was, mnie to wkurza, złości i tak dalej, natomiast co my możemy z tym zrobić? W głębi siebie każdy z nas wiedział, że prędzej czy później ten moment nastąpi. Obstawiałem, że PS6 będzie jeszcze klasyczną konsolą z płytami. A tu mała niespodzianka.

Pomyślcie, jest tyle gier do ogrania, tyle dyskusji do rozpoczęcia. A nawet jak za 1,5 roku większość z nas pójdzie w starsze tytuły i retro to przecież damy sobie radę. Zobaczcie pierwsze wątki na tym forum, praktycznie wszystko jest o grach które już wyszły i tylko nieliczne które będą. Tak więc damy radę chłopaki i nie ma co się zamartwiać.

A kto wie? Może Atlus zdąży z Personą 6 do końca 2027 roku? :)

Wagabunga

Pierwsza moja reakcja to WTF? I wielki szok. Ale gdy ochłonąłem, to zacząłem mieć podejście jak @Renifer Lopez. Nie mam na to wpływu. Bojkotować Sony nie zamierzam, to co jeszcze wyjdzie to kupię. Np nowe Final Fantasy w 2D-HD, Silent Hill Townfall czy Resident Evil Code Veronica. Na horyzoncie jest pewnie ze 20 albo i więcej pudełek które mam zamiar sobie sprawić. A na pewno jeszcze będą jakieś zapowiedzi. Do tego dochodzą zaległe gry które już wyszły np. Adventures of Elliot. Jest jeszcze tego masa. Oczywiście w głębi serca mam żal do Sony, bo to prawdopodobnie oznacza że PS5 Pro które posiadam, jest ich ostatnią konsolą. Ale ta przygoda się jeszcze nie kończy.

Switch 2? Na pewno kiedyś kupię, choćby po to aby w końcu ograć Xenoblade'y. Podobno wersje na 60 FPS działają świetnie, a zapowiedziano przecież nowy tytuł z serii.

@Lothar , wg przecieków, premiera Persony 6 planowana jest na jesień 2027. Ostatnia gra Atlusa w pudełku?  8)

Lothar

Pewnie że jeszcze wyjdzie sporo gier w pudełku. Tylko weźcie pod uwagę, że te które wyjdą w 2027 roku (zwłaszcza w drugiej połowie) mogą się wyprzedać i nie będzie już dodruku. Choć nie wiem jaką politykę przyjmie tu Sony, czy pozwoli na dodruk w 2028 roku niektórych tytułów? Bo jeśli nie to będzie walka o pudełka i cyrk na kółkach.

Wagabunga

Z tego co wyczytałem, podobno Sony nawet w 2028 roku ma pozwolić na dodruki gier które wyszły przed końcem 2027 roku. Możliwe więc, że ustąpią również w sprawie gier, które wyszły przed 2028 tylko cyfrowo, aby takie LRG czy Super Rare Games mogło wydać je na płycie. Ale to już moja spekulacja.

TheMan who sold the world

Ja mogę podpisać się pod tym co napisał kolega @Renifer Lopez. Różnica jest taka, że sam czasem gram na PC, a konkretnie na laptopie  gamingowym. Czasem kupuję gry na GOGu. Niestety, oferta jest tam mocno ograniczona, ale przynajmniej mam wówczas pełne prawa do zakupionego tytułu i mogę go nagrać na nośnik. Są w internecie pasjonaci, którzy sami tworzą do takich gier custom-boxy i prezentują jako część swojej kolekcji.

Ale ja nie o tym chciałem. Decyzja Sony to zawód. Jeszcze większy że zapadła w trakcie "życia" PS5. Półtora roku to może i jest kawałek czasu, ale z drugiej strony przecież na PS4 gry w pudełkach do dziś wychodzą (jasne, już mało które, ale jednak). Sony doskwierało to, że w 2028 ktoś kupiłby sobie crossgena na płytce? Oj, mam nadzieję, że się przeliczą przy PS6. Ja tej konsoli nie kupię. Po 2028 roku okopuję się z tym co mam i po kolei będę czerpał ze źródełka.

A o Personie 6 w 2027 roku nie słyszałem, ale oby to była prawda.

Animare

Sumarycznie - jest w co grać. Przecież nawet na Switcha wciąż jest tyle tytułów a zwłaszcza VN i jRPG że wątpię iż kiedykolwiek uda się wszystko ograć. Z polityką Sony czas pokaże - może głównie chcieli zbadać rynek i reakcję ludzi, polityków i tego co się będzie działo w mediach ? A może zmiękną i przesuną swoją decyzję jak było za pierwszym razem w wypadku PS Store na PS3? Tego nie wiemy, mam tylko nadzieję że wydania fizyczne niektórych tytułów nie poszybują drastycznie cenowo do góry.

Nie mniej zgadzam się z wami i brak wydań fizycznych = brak moich pieniędzy. PS5 Pro to zakup na lata i nawet jeśli PS6 będzie tylko cyfrą to zanim wyjdą na to jakiekolwiek sensowne gry będziemy mieli rok 2030 :). Oczywiście wsteczna kompatybilność z PS4 to duży plus i mam nadzieję, że Sony nie wpadnie na jakiś dziwny pomysł próbując zablokować to w formie jakiejś aktualizacji za kilka lat celem "zachęcenia" do przesiadki na nowy sprzęt. 

Wagabunga

Sony potwierdziło, że gry które zostały wydane przed 2028 rokiem będą mogły być wznawiane w tej formie po 1 stycznia 2028. Łaski nie robią , bo jeszcze tego by brakowało żeby ludzie rzucili się na gry wydane na jesień 2027 (a to zawsze jest gorący okres wydawniczy), albo skalperzy je wykupywali i później sprzedawali w zawyżonych cenach. A jeśli będą dodruki to przynajmniej nie będzie takich sytuacji.

TheMan who sold the world

Wielcy miłosierni się znaleźli. Podobno Sony kładzie lagę na miłośników pudełek, którzy nie kupią PS6, a będzie się skupiać aby wydrenować portfele tych co zostaną przy cyfrze. Zobaczymy czy ludzie będą chcieli kupić sprzęt za 900-1000 $. Wątpię w to, ja do tego ręki nie przyłożę. jRPG od 2028 roku będą wychodzić na Switcha 2, nawet jeśli miałbym kupić key cardy wolę to niż cyfra. Nie myślę o tym teraz, nie ma sensu, zobaczymy jak to się rozwinie i co z tego wykiełkuje.

Animare

Coraz więcej polityków miesza się do tematu, może nie stricte wydań fizycznych (chociaż to też w dużej mierze) a samej wolności wyboru. Wszak Sony będzie miało cały monopol wydając i sprzedając gry tylko cyfrowo i narzucając swoje ceny wedle własnego uznania. Narazie czytałem o wzmiankach na temat Brazylii i Meksyku, jest to szeroki rynek, a jak wiadomo kraje te w większości nie szczycą się zarobkami - więc nie dziwi fakt handlu i obrotu wydaniami fizycznymi. W Europie niestety uważam, że za wiele się nie zmieni, większość rzeczy robionych jest wbrew obywatelom i nie liczy się ich zdanie. Stąd po cichu myślę, że rynek podzieli się kontynentalnie i tam gdzie będzie dużo pozwów i kar tam pewnie wydania fizyczne zostaną na dłużej. Myślę, że PS5 - jeśli ludzie zagłosują logiką i pokażą że ilość ma znaczenie - będzie ostatnim bastionem wydań fizycznych i jeśli polityka Sony na to pozwoli to gry będą wychodzić na ten sprzęt conajmniej przez najbliższe 5 lat.

PS5 a zwłaszcza Pro to konsola, która w zupełności ogarnia gry na takim poziomie na jakim mogły by zostać - z nawiązką, a gry które robi chociażby Square w stylistyce 2D-HD pokazują, że sam sprzęt to nie wszystko.

Lothar

Faktycznie, coś się zaczyna dziać w tym temacie. Dziwi mnie to, że Sony jeszcze całkiem niedawno wybudowało nową fabrykę wydań fizycznych w Brazylii, co miało ułatwić dystrybucję gier na rynek Ameryki łacińskiej, a teraz nagła zmiana strategii. Problem jest też taki, że wielu graczy ominie PS6 nie z powodu braku napędu i płyt, ale dlatego że sprzęt będzie zwyczajnie drogi, a exy typowo na PS6 pojawią się pewnie dopiero ze dwa lata po debiucie. Wcześniej to wszystko będą crossgeny. Zmieniają się też preferencje użytkowników, rośnie konkurencja w postaci coraz większej liczby konsol przenośnych i pecetopodobnych. Sony nie miałoby łatwo nawet z pudełkami. Tym samym utrudnili sobie drogę jeszcze bardziej. Nie życzę im źle, ale sądzę że im to bokiem wyjdzie.

Renifer Lopez

Pudełkowe Mortal Shell 2 na PS5 podobno się wyprzedało w wieu krajach, a preordery obejmują dużo większą liczbę egzemplarzy niż będzie dostępnych na premierę. Gracze ciągle jadą po Sony w komentarzach pod ich newsami w mediach społecznościowych. Do tego stopnia, że Sony potrafi...wyłączać możliwość pisania komentarzy. ;D

Ciekawi mnie czy ta presja graczy da jakiś rezultat. Do tego dochodzą coraz głośniejsze aspekty prawne w niektórych krajach. W to, że Sony nagle oświadczy, że wraca do płyt to akurat nie wierzę, natomiast liczę, że pod wpływem tych wszystkich czynników, Sony przedłuży okres wydawania gier na płytach choćby o rok.

Wagabunga

#14
Zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Zastanawiam się czym Sony chce przyciągnąć graczy do PS6, skoro obecnie ich wszystkie studia tworzą gry na PS5. No, chyba że Team Asobi już maści nowego Astro Bota na PS6 wyłącznie, tylko to jest scenariusz fantasy. Nowe gry AAA tworzy się latami, zanim cokolwiek ekskluzywnego pojawi się na PS6 to minie za dwa lata od premiery konsoli. Skończy się zapewne na tym że będzie jeszcze więcej crossgenów niż było w przypadku PS4/PS5.

Dla mnie prosta piłka, PS6 nie kupię i tyle. Exy Sony średnio mnie interesują, obejdzie się bez tych gier. Na PC gram od lat, co prawda bardziej w starsze tytuły, jak na przykład przygodówki, ale nie mam problemu z tym aby wejść w ten temat. Tylko zastanawiam się po co mi to? Nawet przez te półtora roku wyjdzie tyle gier pudełkowych że będziemy je ogrywać pewnie przez następne dwa trzy lata. Wydawać 5, 6 tysi na sprzęt, aby odpalić jedną grę na dwa miesiące? Wolę już faktycznie kupić tego Switcha 2 i te key cardy, zamiast typowej cyfry. A niektóre gry będą wychodzić na nośnikach. Taki Falcom na stówę będzie przez najbliższych kilka lat wydawał swoje tytuły na drugiego Switcha. Nie ma z tym pośpiechu, ale za półtora roku będzie trzeba pomyśleć o zakupie, by mieć chociaż namiastkę prawdziwych wytań fizycznych.

Edit - Mortal Shell był bardzo dobrą grą, niedocenianą. Nie dziwię się że dwójka sprzedaje się tak dobrze.